Fragmenty „Monografii opactwa Cystersów we wsi Mogile opracowanej i pamięci ubiegłych w 1864, pięciuset lat istnienia Akademii Krakowskiej poświęconej przez Towarzystwo Nauk Krakowskiei Akademię Krakowską” Władysława Łuszczkiewicza.

„Podczas komendy Wężyka w Mogile przypadła na Polskę klęska cecorska. Piękna tradycja wiąże ten wypadek z oddaloną Mogiłą. Stefan Skarbek Żółtowski, herbu Ogończyk, mąż rycerski starodawnego w Płockiej Ziemi domu,znalazł się wraz z innymi współtowarzyszami broni w oczywistym niebezpieczeństwie życia. W chwili, gdy już śmierć niechybna z ręki pohańca groziła, zjawia mu się, polegającemu Bogu ducha, Krzyż Chrystusów; a skutkiem tego objawienia było, że się nagle w bezpiecznym znalazł miejscu. Uratowany wojownik pątniczy [jeździł] po miejscach cudownych Polski, aby znaleźć Krzyż cudowny [i] znajduje go w Mogile. Wierny ślubowi, który sobie uczynił, osiada Źółtowski przy klasztorze oddany dewocji, uposaża go i umiera w szacie mnicha (zapiski przy dziele Pantaleona)”.

„Z wiadomości historycznych o Mogile w tej księdze umieszczonej na stronie 19, wspomniano już o postaci Stanisława Żółtowskiego [błąd chyba, gdyż na str.19 jest Stefan, a nie Stanisław – M.Ż.] i o tym, jak historia jego pobytu w Mogile wiąże się z cudownością Świętego Krzyża. Mieszkał on do śmierci swej w domku umyślnie dla siebie zbudowanym: obok bramy kościelnej, gdzie go odwiedzali znajomi i przyjaciele, jak Szymon Starowojski, który nawet miał zamiar dedykować temu Żółtowskiemu swoje monurnenta Sarmatorum, jak to w przedmowie wspomina.

W aktach klasztornych jest dokument, mocą, którego Żółtowski zapisuje sumę dziesięciu tysięcy złotych na dobrach w Krzeszowicach na uniwersarz za swoją duszę, a sto florenów rocznie przeznacza na restaurację kaplicy Świętego Krzyża.” Datum in monasterio nostro Mogilensi 25 augusto 1650 – podpisało się 21 zakonników.

„Jest wszelkie prawdopodobieństwo, że napis na grobku ułożył Starowojski. W jego Moraunentach napis ten powtórzono z małą odmianą w końcu 6 wiersza „cessae” na „fessae”. Oprócz tego napisu podaje i drugi w dziele swym dla Żółtowskiego”.

„Przed kilką [kilkoma] na koniec laty, jeden z potomków Stanisława, pan Edmund Żółtowski, sprawił okrycie na tę czaszkę, która zwykle na ołtarzu Świętego Krzyża spoczywała, z przyczyny jakoby umarł „in opinione sanctitatis”.

Z innych informacji otrzymanych od Ojca Archiwariusza wynika, że Stefan Żółtowski należał do Towarzystwa Dobroczynnego założonego przez Piotra Skargę i że tam również był hojnym ofiarodawcą. W archiwum klasztornym zostało po nim wiele akt. Stefan kazał wyhaftować opaskę perisonnium – czerwoną, na figurę Pana Jezusa na krzyżu.

W kościele w Mogile w wielu miejscach widnieje herb Ogończyk. Był to herb Odrowążów i Żółtowskich.

Duży Krzyż ze słynący cudami figurą Chrystusa znajduje się w kaplicy otoczonej piękną krztą z kutego żelaza, po lewej stronie głównego ołtarza. Ojciec Święty Jan Paweł II, jako metropolita krakowski, brał udział co roku w nabożeństwach ku uczczeniu cudownego Krzyża w Mogile. W bocznej ścianie kościoła, w schowku przechowuje się ozdobną trumienkę ze szczątkami świątobliwego rycerza.

W niechanowskiej gałęzi linii wielkopolskiej wszystkim synom nadawano na drugie imię Stefan – na pamiątkę mogilskiego przodka. Do dziś dnia zakonnicy tamtejszego klasztoru uważają rodzinę Żółtowskich za swoich dobroczyńców.

Łaciński napis nagrobny w tłumaczeniu brzmi:

Panu Bogu Wszechmogacemu na chwalę, Za miłość bez granic dzieła wspaniale, Oraz na pamiątkę bardzo szlachetnego pana, Rycerza Skarbka – Żółtowskiego Stefana, Który kwiat młodości ażeby nie więdnął, W ogrodach Minerwy własnym potem zraszał. I krwią wroga, który się przeciw nam zgłaszał. Porzuciwszy w końcu szablę nieoględną Oraz troski świata, poszedł na ustronie; Lecz, żeby nie gnuśnieć, nowe chwyta bronie. Gdy się wyuczył heroicznymi cnoty Niebo pokonywać. A co jeszcze potem ? Przypuszcza szturm przeciw samemu Bogu, Zjawiając się w sanktuarium tego progu, Aby Ukrzyżowanemu tutaj spłacić Dług zaciągnięty wielorakiej postaci. Ten Chrystus go w wielu przygodach ratował, Więc mu każe ołtarz wdzięczności zbudować, Udekorować i hojnie go obdarza, Pielgrzymie! Czytając to, ucz się rozważać, Jak wszystko na świecie prócz cnoty przemija; Wspomnij na miłosierdzie tego rycerza, Który chwalę Krzyża Świętego rozszerzaj; Jak tu przygotował sobie dom wieczności, W Mogile, by w niej położyć swe kości; W niej właśnie odpoczął razem z Cystersami W tysiąc sześćset pięćdziesiątym trzecim roku. Ona zaś wdzięczności modły wnosi za nim Przed Krzyżem, nadzieją dla kości i prochów.

opracował Michał z Lasek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *