Znaki zodiaku

Tarcza Sobieskiego
Rysunek 1. Karta z atlasu nieba Johannis Hevelii
„Firmamentum Sobiescianum, sive Uranographia…”,
Gedani MDCXC, ukazująca Scutum Sobiescianum – Tarczę
Sobieskiego i otaczające ją gwiazdozbiory.

Po dwóch artykułach o tematyce astronomicznej zamieszczonych w poprzednich numerach kwartalnika czas już omówić powszechnie używane pojęcie znaku Zodiaku w zestawieniu ze znanym już naszemu czytelnikowi pojęciem gwiazdozbioru Zodiaku.

Ludzie, w szczególności badacze, lubią posługiwać się pojęciami konkretnymi, jasno określonymi i rozgraniczonymi, zaś w wypadku możliwości podziału, ideałem jest dzielenie na równe części.

Tymczasem popatrzmy na niebo. Widzimy gołym okiem na obu półkulach ok. 6000 gwiazd rozrzuconych nieregularnie. Dzieląc obszar nieba, grupowano je w gwiazdozbiory będące efektem subiektywnej wyobraźni wielu pokoleń. Obecnie stosuje się umowny podział na 88 gwiazdozbiorów. Różnią się wielkością i kształtem, a co gorsze, nie ma na niebie widocznych linii rozgraniczających jeden od drugiego. Łatwo sobie wyobrazić, że dla profesjonalistów i prawdziwych entuzjastów gwiezdnego nieba nie było to wygodne i należało wprowadzić pewien „porządek”. Przyjrzyjmy się więc podjętym działaniom.

Jak już widzieliśmy, 12 gwiazdozbiorów Zodiaku jest rozmieszczonych mniej więcej regularnie na ekliptyce. Pierwszą czynnością było więc podzielenie całej ekliptyki na 12 równych sektorów, z których każdy zawiera jeden gwiazdozbiór Zodiaku. Ponieważ cała ekliptyka oglądana z Ziemi tworzy kąt pełny, każdy sektor ma 360°: 12 czyli 30°. Kolejne sektory biorą nazwy od kolejnych gwiazdozbiorów Zodiaku, poczynając od Barana (pierwszy) do Ryb (dwunasty). Te sektory ekliptyki wraz z odpowiadającymi im nazwami to właśnie znaki Zodiaku. Jak widać wszystkie znaki (sektory) są równej wielkości (30°), a granice między nimi są ściśle określone.

W tym miejscu przechodzimy do rzeczy być może zaskakującej. Układ znaków (sektorów) Zodiaku został powiązany nie z gwiazdozbiorami Zodiaku, lecz z punktem równonocy wiosennej. W tym punkcie umieszczono początek układu znaków Zodiaku, to znaczy początek znaku Barana, nie przejmując się znanym nam już zjawiskiem powolnego „wędrowania” tego punktu po ekliptyce w wyniku precesji osi wirowania Ziemi.

Znaki Zodiaku, związane z punktem równonocy „rozjeżdżają” się więc coraz bardziej z gwiazdozbiorami o tej samej nazwie, by po 26 000 lat powrócić do położenia wyjściowego. Wydałoby się to poważną niedogodnością, ale przyjrzyjmy się sprawie dokładniej.

Zauważmy, że 21 marca, kiedy Słońce osiąga punkt równonocy, wchodzi w znak Barana. Z drugiej strony wiemy, że dopiero co rozpoczęliśmy erę Wodnika, czyli punkt równonocy (oczywiście wiosennej) znajduje się na skraju gwiazdozbioru Wodnika od strony Ryb, Kiedy Słońce będzie więc w ciągu około miesiąca (365,2422 dni : 12) przemierzało znak Barana, w rzeczywistości będzie się znajdowało w gwiazdozbiorze Ryb. Bynajmniej nas to jednak nie zdezorientuje, bo i tak nie możemy zobaczyć żadnych gwiazdozbiorów w otoczeniu widocznego Słońca, chyba że podczas całkowitego zaćmienia. Przesunięcie Barana i pozostałych znaków Zodiaku względem odpowiadających nazwami gwiazdozbiorów wynosi obecnie ok. 30°, czyli o jeden znak (rys. 2) i – jak już mówiliśmy – będzie się powiększało.

Aktualne wzajemne położenie 
gwiazdozbiorów i znaków Zodiaku.
Rysunek 2. Aktualne wzajemne położenie gwiazdozbiorów
i znaków Zodiaku. Znaki razem z punktem Barana
(równonocy) przesuwają się powoli w wyniku precesji
w kierunku wskazanym strzałką.

Łatwo natomiast uzasadnić korzyść wynikającą z powiązania znaków Zodiaku z punktem równonocy. Słońce w punkcie równonocy, oznajmiając wiosnę, zawsze wchodzi w znak Barana i to niezależnie od aktualnej ery. Układ znaków Zodiaku wykazuje zatem niezmienny związek z porami roku, a tym samym z kalendarzem. To z kolei sprawia, że osoby przychodzące na świat na przykład 10 czerwca dowolnego roku, zawsze będą urodzone pod znakiem Bliźniąt. Bardzo to upraszcza horoskopy, chociaż dokładne momenty przejścia z jednego znaku do drugiego wahają się nieznacznie i wymagają obliczeń wynikających z niepodzielności liczby dni w roku przez 12. Przy okazji wyjaśnia się, dlaczego punkt równonocy wiosennej jest nazywany punktem Barana. Jak widzimy, jest on bowiem na stale związany ze znakiem (a nie gwiazdozbiorem!) Barana.

Na zakończenie mała ciekawostka. Jan Heweliusz w swoim epokowym „Atlasie Gwiezdnego Nieba” wyodrębnił tuż nad Strzelcem (rys.l – SAGITTARIUS) mały gwiazdozbiór, który nazwał Tarczą Sobieskiego (SCUTUM SOBIESCIANUM). Nie dotyka ona wprawdzie ekliptyki, ale osłania od góry Strzelca, umożliwiając mu precyzyjne celowanie. W swoim rocznym ruchu po ekliptyce Słońce pojawia się w znaku Strzelca w okresie 23 listopada – 21 grudnia, a od 28 listopada do 5 grudnia chroni się dodatkowo pod Tarczą Sobieskiego. Zapraszam osoby urodzone pod znakiem Tarczy naszego króla do ujawnienia autorowi lub redakcji tej okoliczności.

Andrzej Marek Żółtowski

Od redaktora: W notatkach rodzinnych znalazłem 27 osób urodzonych pod Tarczą Sobieskiego, wśród nich 15 – w ciągu ostatnich 100 lat. Tych, którzy to czytają, zachęcam do zgłaszania się – wyznam w tajemnicy, że autor przygotował dla nich kosmiczne upominki.

One thought on “Znaki zodiaku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *