„Małe” gołębie, wielka pasja

Gołębie. Głęboko zapadły mi w pamięci opowieści mojego taty o przedwojennych rasach tych ptaków. Hodował je brat taty Władysław, którego nie znałem, ponieważ zmarł tuż po zakończeniu II wojny światowej. Jego pasja przekazywana była w opowieściach rodzinnych. Zapewne miłość do tych niezwykłych ptaków odziedziczyłem po wujku. Wujek usilnie poszukiwał nowych ras gołębi, nie szczędząc na nie wysokich kwot, a cena za parę rasowych gołębi była równa kwocie za piękną dojną krowę.
Będąc małym chłopcem nie dysponowałem odpowiednią wiedzą, pieniędzmi i pomieszczeniami takimi, jak wuj Władysław, ale nie poddałem się i małymi kroczkami stopniowo rozwijałem się w tej dziedzinie. Z upływem lat, stopniowo zdobywałem wiedzę i coraz lepsze osiągałem wyniki w hodowli.
Hodowla gołębi może być bardzo różna, prowadzona ze względu na trendy ogólnopolskie, europejskie lub światowe.
Gołębie dzielą się na trzy kategorie: gołębie ozdobne, lotne, w tym pocztowe i gołębie konsumpcyjne. Najbardziej rozpowszechniona hodowla tych ptaków jest w USA, ale także w Europie: na Węgrzech, Niemczech, Włoszech, Szwajcarii, Anglii, a także w Arabii Saudyjskiej, Libii i Kuwejcie.
Masa ciała gołębia mięsnego dochodzi czasem do jednego kilograma. Gołąb pocztowy pokonuje w ciągu jednego dnia odległość do tysiąca kilometrów. Niektóre z nich wyróżniają się charakterystycznym, a wręcz akrobatycznym sposobem latania. Rasa „Stawaki” – podczas lotu mocno klaszczą skrzydłami, a gdy wzniosą się na odpowiednią wysokość, podnoszą skrzydła prawie pionowo nad tułowiem i w tej pozycji opadają do pewnego pułapu. Gołębie innych ras potrafią robić różne koziołki, salta, albo wznoszą się w powietrzu spiralą lub prostopadle.
Moja pasja rozwinęła się w hodowli gołębi dwóch ras: rasy polskich długodziobych lotnych i ich przedstawicieli: srebrniak polski i perłowy polski oraz rasy krótko dzioby polski – szek polski.
Jestem wieloletnim członkiem Wojewódzkiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza w Łodzi. Mam możliwość wymieniać się doświadczeniami z innymi miłośnikami tych ptaków. Hodowla stała się dyscypliną naukową, opisaną w specjalistycznej literaturze. Za podstawowe terminy w hodowli uważa się te, które opisują anatomię oraz zewnętrzne cechy ciała gołębia. Informacje na ten temat można znaleźć w każdej powszechnie dostępnej publikacji ornitologicznej lub w specjalistycznych książkach poświęconych hodowli gołębi.
Anatomia ciała gołębia podzielona jest na sześć głównych rejonów morfologicznych głowy: (woskówka, nozdrza, czoła, potylicy, podbródek, źrenica, obwódka powieki), klatki piersiowej, skrzydeł, nóg, ogona i ubarwienia piór.
Dla mnie, gołąb jest uosobieniem ptasiego piękna, inteligencji i wolności. Nie każdy wie, że gołąb jest przywiązany do swojego rodzinnego gniazda. Jest gatunkiem monogamicznym i wiernym wobec życiowego partnera.

Dlatego ważne jest, aby dobrać gołębiom odpowiednich partnerów i połączyć je w pary. W swojej hodowli zwracam na to szczególną uwagę. Lata doświadczenia mają tutaj duże znaczenie. Zdarza się – jak to w przyrodzie bywa, że nawet znakomicie dobrana para nie wyda oczekiwanego potomstwa. Praca hodowcy może wydawać się łatwa, ale to nie jest prawdą. Jest to ciężka, mozolna praca, wymagająca wielu osobistych wyrzeczeń, znajomości różnych tajników hodowlanych i specjalistycznych pojęć weterynaryjnych. Znajomość chorób gołębi, odpowiedni dobór pasz, higiena gołębnika, profilaktyka, właściwe żywienie i pojenie. Hodowla gołębi rasowych jest kosztowna, związana z ponoszeniem wydatków na zakup nowych osobników, lekarstw czy paszy.
Biorę aktywny udział w pokazach i wystawach gołębi województwa łódzkiego i ogólnopolskich (Poznań, Kielce, Warszawa, Ciechocinek).
Odnoszę sukcesy wystawiając je na pokazach i zajmuję czołowe miejsca pomimo dużej konkurencji. Posiadam dyplomy, puchary i wyróżnienia w rasie.
Jestem miłośnikiem hodowli gołębi, a czas im poświęcony, przynosi mi zadowolenie i wiele satysfakcji.
Chciałbym zachęcić osoby, które są miłośnikami gołębi do ich hodowli, by po kilku latach podobnie jak ja cieszyli się wynikami swojej pracy.

                                                        Kazimierz z Kutna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *