ZJAZD W CZASIE PANDEMII

Planując kolejny XXIX-ty Zjazd Związku Rodu Żółtowskich nikt nie spodziewał się, że nadchodzący 2020 rok pokrzyżuje nam plany i że organizacja corocznego spotkania rodziny stanie pod znakiem zapytania. W związku z lockdownem i zamrożeniem branży turystycznej po raz pierwszy od niemal 30-stu lat musieliśmy podjąć decyzję o zmianie terminu Zjazdu. Działając w trosce o zdrowie członków Związku zdecydowaliśmy o przesunięciu terminu naszego spotkania na pierwszy weekend września 2020 roku.
Na gospodarza XXIX-go Zjazdu Związku Rodu Żółtowskich wybraliśmy Sieraków – miasto w województwie wielkopolskim, położone nad Wartą, na skraju Puszczy Noteckiej, na pograniczu Kotliny Gorzowskiej i Pojezierza Poznańskiego. Mimo zagrożenia epidemicznego gościny udzielił nam Hotel KAMA PARK położony w samym centrum Sierakowskiego Parku Krajobrazowego, na terenie leśnym między Jeziorami Jaroszewskim i Lutomskim.
W tym wyjątkowo ciężkim czasie liczyliśmy się z mniejszą frekwencją uczestników, jednak biorąc pod uwagę okoliczności cieszymy się, że po raz kolejny mogliśmy się spotkać, choć w okrojonym składzie.

Jako pierwszy na posterunku zjawia się Prezes Honorowy Rafał, który przyjechał z Eweliną i Irkiem. Witamy Prezesa Mariusza z żoną Mirellą, dostojnych seniorów Zbigniewa z Warszawy i Jacka z Łodzi, którzy mimo ryzyka podjęli decyzję o udziale w spotkaniu. Dojeżdżają Kalina i Jurek z Torunia, Ela i Kazio z Kutna, Krysia z Jurkiem i Sylwkiem z Pruszkowa, Andrzej z Płocka. Po raz pierwszy witamy nowych członków Związku – Ewę i Piotra z Oświęcimia. Cieszymy się, że zdecydowali się wziąć udział w Zjeździe i liczymy, że na stałe zapisze się on w ich kalendarzu.
Środa upływa nam na powitaniach i rozmowach, oczywiście z zachowaniem dystansu społecznego. W czwartek obowiązkowym punktem programu jest zebranie zarządu i członków Związku, na którym omawiamy sprawy istotne dla naszego stowarzyszenia oraz oficjalnie witamy nowych członków – Ewę i Piotra. Po zebraniu już tradycyjnie odbyła się prelekcja na temat regionu i związanych z nim ciekawostek. Na prelekcji gościmy pana Tadeusza Andrzejewskiego, nauczyciela w Zespole Szkół w Sierakowie, Prezesa Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Gminy Sieraków I Okolic „Sieraków Się Dzieje”, regionalistę i miłośnika Sierakowa. Za organizację prelekcji i zaproszenie gościa odpowiedzialna jest Bogusia z Białej, która, mimo że nieobecna ciałem, zdalnie (jak to w czasach zarazy) zorganizowała nam spotkanie z fantastycznym, ciekawym pasjonatem regionu. Bogusiu, ogromne podziękowania!
Podczas wykładu pan Tadeusz zapoznaje nas z historią Sierakowa, najważniejszymi zabytkami, a także znaleziskami podczas prac archeologicznych, w których sam pan Tadeusz brał udział. Dzięki temu możemy zobaczyć unikalne nagranie wykonane podczas wydobywania z krypt cennych sarkofagów rodziny Opalińskich, właścicieli Sierakowa. Po wykładzie pan Tadeusz oferuje nam swoje usługi w charakterze przewodnika po najważniejszych miejscach miasta.
Piątkową wycieczkę zaczynamy wizytą w Stadzie Ogierów w Sierakowie. Jest to najstarsze Stado Ogierów w Polsce, założone w latach 20. XIX wieku.

Zwiedzanie stajni

Obecnie Stado prowadzi hodowlę koni rasy wielkopolskiej oraz koników polskich. Oprócz stajni zwiedzamy powozownię z kolekcją powozów z przełomu XIX i XX wieku oraz szorownię ze zbiorem uprzęży. Na terenie Stada rosną interesujące okazy drzew – w parku 700-letni dąb, cztery stare dęby na środku głównego placu, a przed dawnym pałacem rzadkie cyprysy nutkajskie.
Ze Stada Ogierów kierujemy się ku Perle Stu Jezior, jak nazywany jest kościół pobernardyński Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, najcenniejszy zabytek miasta. To zarazem jedyna spośród budowli, jakie wznieśli Opalińscy, która ocalała z pożarów i klęsk nawiedzających miasto. Kościół został zbudowany na planie krzyża, w czterech narożach podstawy kopuły umieszczone są herby fundatorów kościoła: Łodzia Opalińskich, Nałęcz Ostrorogów Lwowskich, Dąbrowa Kostków i Leliwa Pileckich. Najwspanialszym elementem wczesnobarokowego ołtarza jest obraz namalowany przez flamandzkiego malarza Artusa Wolfforta – Zdjęcie z krzyża. Malowidło jest tak znakomite, że przez lata przypisywano je Rubensowi. Wewnątrz kościoła znajdują się dwa nagrobki Opalińskich.
W Sierakowie znajdują się jeszcze dwie zabytkowe budowle – zbór ewangelicki, obecnie częściowo zrujnowany oraz synagoga.
Ponieważ mamy jeszcze trochę czasu wolnego, a w związku z niską frekwencją i obostrzeniami związanymi z epidemią nie planowaliśmy zorganizowanej wycieczki, spontanicznie wsiadamy w samochody z zamiarem odwiedzenia okolicznych atrakcji. Prosto z Sierakowa udajemy się do Kwilcza, gdzie ok. 1828 roku powstała późnoklasycystyczna rezydencja dla znamienitej wielkopolskiej rodziny Kwileckich. W 2013 roku zespół pałacowo-parkowy został odzyskany przez spadkobierców przedwojennych właścicieli.
Kolejnym etapem naszej podróży jest Cmentarz kalwiński w Orzeszkowie – cenne świadectwo protestantyzmu w Wielkopolsce. Wśród pomników nagrobnych wyróżnia się żeliwny obelisk w stylu empire na grobie Jana Wilhelma Kassyusza (1787-1848), pastora, pedagoga i działacza patriotycznego, ufundowany z inicjatywy Karola Libelta przez mieszkańców Wielkiego Księstwa Poznańskiego.
Z Orzeszkowa już tylko rzut kamieniem do Zajączkowa, gdzie znajduje się pałac należący niegdyś do Żółtowskich, miejsce, w którym został zorganizowany II Zjazd Związku Rodu Żółtowskich.

Pod bramą Pałacu w Zajączkowie

Niestety obiekt mogliśmy oglądać tylko zza zamkniętej bramy. W 2018 roku podupadający pałac zakupił Holender Sander van Klinken. Zarejestrowano spółkę Pałac Zajączkowo Sp. z o.o., ale do dnia dzisiejszego nie podjęto żadnych prac zabezpieczających i remontowych. Chcąc dowiedzieć się czegoś o obecnych właścicielach i planach związanych z pałacem, przez przypadek zajeżdżamy pod Pensjonat Rekreacyjno-Wypoczynkowy w Zajączkowie, gdzie wita nas właścicielka pani Anna Winiaszewska. Okazuje się, że mąż pani Anny, pan Tadeusz Winiaszewski jest autorem książki Zajączkowo – historia, legendy, współczesność, a pani Anna jeden z ostatnich egzemplarzy przekazuje na ręce Prezesa Mariusza. Na wzniesieniu powyżej pensjonatu postawiono kaplicę z możliwością odprawiania mszy. Obok kaplicy znajduje się grobowiec rodziny Żółtowskich – o którym dowiedzieliśmy się na skutek szczęśliwego zbiegu okoliczności. Zachował się nawet oryginalny granitowy krzyż, który czeka na właściciela. Być może któryś z członków naszego Związku miałby pomysł na zagospodarowanie dużego kamienia z historią?
Kontynuując naszą wycieczkę docieramy do Obrzycka, w którym znajduje się pałac Raczyńskich – rezydencja jednego z najbogatszych i najbardziej znanych rodów Wielkopolski. Obecnie pałac jest siedzibą Domu Pracy Twórczej i Wypoczynku Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Wracając do Sierakowa zajeżdżamy jeszcze do Lutomia, gdzie znajduje się późnobarokowy kościół parafialny pw. św. Andrzeja i Najświętszej Marii Panny Wspomożycielki. Przy ołtarzu głównym stoi konstrukcja wzorowana na barokowym baldachimie z katedry gnieźnieńskiej, uznawana dotąd za konfesję, a w rzeczywistości jest jedynym zachowanym w Polsce Castrum Doloris z przełomu XVII i XVIII wieku.
Zgodnie z tradycją piątkowy wieczór kończymy uroczystą kolacją. I jak co roku na stole króluje chleb staropolski z herbem Ogończyk wypieczony i dostarczony przez Krzysztofa Rumińskiego z Torunia. Ale tym razem oprócz stałych punktów programu mamy też niespodziankę – jubileusz naszych dwóch Seniorów Zbigniewa z Warszawy i Jacka z Łodzi. Są torty i odśpiewane „200 lat”! Zapominamy o krążącym wirusie i biesiadujemy do późnych godzin.
Sobotni poranek zaczynamy zwiedzaniem Muzeum Zamku Opalińskich, gdzie czeka już na nas pan Tadeusz Andrzejewski. Poznajemy historię Zamku, który lata świetności przeżywał w XVII i XVIII wieku będąc siedzibą rodu Opalińskich. Zniszczony w wielkim pożarze w 1817 roku, restytuowany w latach 90-tych XX wieku z powodu braku wiarygodnych materiałów do precyzyjnej odbudowy. Obecnie pełni funkcję muzeum pamiątek po rodzinie Opalińskich i Leszczyńskich, a wśród ekspozycji obejrzeć można również znaleziska z prac wykopaliskowych prowadzonych przed odbudową Zamku oraz przedmioty związane z historią Sierakowa. Najcenniejszym miejscem Muzeum Zamku Opalińskich jest mauzoleum, w którym umieszczono unikatowe w skali europejskiej sarkofagi dawnych właścicieli zamku. Zostały one przeniesione z kościoła parafialnego ze względu na niesprzyjające tam warunki w podziemiach. Po odrestaurowaniu, odpowiednio wyeksponowane i zabezpieczone w piwnicy dawnego zamku, zamienionej na kaplice, przypominają minioną świetność dawnego rodu Opalińskich. Dzięki uprzejmości pana Tadeusza możemy zwiedzić kaplicę z cennymi sarkofagami, które na co dzień nie są udostępnione zwiedzającym.
Popołudniem mamy jeszcze trochę czasu wolnego, więc razem z Mariuszem i Elą udajemy się nad jezioro Jaroszewskie. Po drodze spotykamy Rafała z Eweliną i Irkiem. Pogoda podczas tegorocznego Zjazdu do tej pory nas nie rozpieszczała, więc ostatnie wspólne chwile spędzamy na łonie natury. Wieczorem jeszcze kolacja grillowa i nieubłaganie kolejny, XXIX już Zjazd Związku Rodu Żółtowskich zbliża się ku końcowi. Jednocześnie myślimy już o następnym jubileuszowym XXX Zjeździe. Czas pokaże, czy sytuacja pozwoli nam bez przeszkód spotkać się w szerszym gronie.

AGNIESZKA z Wrocławia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *