Uroczystość odsłonięcia tablic upamiętniających Żołnierzy Niezłomnych w Gąbinie

Zespół Szkół im. Stanisława Staszica w Gąbinie

Pochodzę z małego miasteczka na Mazowszu – Gąbina. W czasie wojny prężnie działała tu AK, a po
wojnie ROAK. 30 września 2021 r. odbyła sie uroczystość związana z odsłonięciem tablic upamiętniająca 17.
żołnierzy więzionych i torturowanych po wojnie w komunistycznych więzieniach. Wśród nich był mój Ojciec – Józef
Żółtowski skazany na 10 lat więzienia. Odsłonięcie tablic poprzedziła konferencja, na której między innymi młodzież
szkolna przeprowadziła wywiad z córkami więzionych. Do wywiadu poproszono również mnie. Jako jedyna z
wszystkich gości mogłam opowiedzieć o tamtym czasie, gdyż byłam obecna, w czasie aresztowania mojego Taty.
Rys historyczny tamtego okresu przedstawiła pani dr Bogumiła Zalewska-Opalińska, która poświęciła wiele miejsca
na wspomnienia o moim Tacie. Dla mnie, jedynej córki żyjącej w Polsce, a było nas pięć, ( mam jeszcze Siostrę w
Stanach – Krystynę, która nie mogła przylecieć na tą uroczystość). Był to niezwykle ciężki dzień, dzień który
przywołał te tragiczne i smutne dni, lata.

Pozwolę sobie napisać treść, jaka została zamieszczona na tablicy mojego Taty śp. Józefa Żółtowskiego:

Józef Żółtowski ps „Ziuk”/ „Szczerba ” urodzony 7 stycznia 1907 roku w Budach Korzeńskich. Jako jeden z
nielicznych żołnierzy podziemia (ps „Ziuk”), miał rodzinę – żonę i pięć córek. W czasie wojny był dowódcą pierwszej
drużyny w III plutonie, dowodzonym przez Wiktora Matusiaka. Posiadał magazyn broni oraz karabin maszynowy.
Uczestniczył w wielu niebezpiecznych akcjach. Po sformowaniu Oddziału Dubielaka, Józef Żółtowski (ps „
Szczerba”) był jego aktywnym członkiem. Aresztowany 16 listopada 1946 r. został zabrany do UB w Gostyninie, a
stamtąd do więzienia w Płocku. Przesłuchania trwały 10 miesięcy, a proces odbył się pod koniec sierpnia 1947r.,
został uniewinniony, ale sprawa została wznowiona i Józef Żółtowski został skazany na 10 lat. Mając w pamięci
płockie więzienie zaczął się ukrywać. Wydany przez ormowca w noc sylwestrową 1949-1950, ponownie został
uwięziony. 23 stycznia 1950 roku usłyszał wyrok – 6 lat więzienia. Było kolejne rozpatrywanie sprawy, uchylenie
wyroku, jednak ostatecznie 9 października 1950 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na 10 lat
więzienia.
Wrócił do domu 26 marca 1954 r. , lecz wkrótce trafił do szpitala. Zmarł 16 maja 1956 r., w wieku 49 lat.
Pochowany na cmentarzu w Gąbinie. Pośmiertnie odznaczony Orderem Męczeństwa i Zwycięstwa dla
Represjonowanych od 1939 do 1989 r. za Walkę o Polskę Wolną i Sprawiedliwą.
Antoni Stańczak w liście do córki Józefa Żóltowskiego ocenia jego osobę: ” (…) Ojciec Pani, zachował się godnie
jak prawdziwy Polak – patriota. Zdał wielki, najtrudniejszy egzamin. Pozostał wierny przysiędze żołnierskiej i
akowskiej do końca swego niezłomnego, tragicznego życia. To był prawdziwy bohater. Zasłużył sobie na
najwyższe uznanie, szacunek i cześć”.

KALINA NOWACKA z d. Żółtowska

P.S.
Pseudonim „Ziuk” Ojciec nosił w czasie okupacji, gdy należał do AK, „Szczerba” to pseudonim z ROAKu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.