„HALO, TU TWOJA INFORMACJA KULTURALNA”

Rozmawiając przez telefon z Bożenką i Marianem z Torunia usłyszałam słowa, które zainspirowały mnie do napisania tego tekstu. Żyjący w latach 1749 – 1832 wybitny niemiecki poeta, prozaik i dramaturg Johann Wolfgang Goethe tak twierdził: „ Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także, jeśli to możliwe, powiedzieć parę rozsądnych słów”. Wzięłam to za moje życiowe motto i staram się wypełniać, przynajmniej początkową jego część. Słucham muzyki klasycznej, lubię poezję, prozę, kocham malarstwo, a nade wszystko cenię sobie wszelkiego rodzaju sztuki teatralne. Wraz z grupą przyjaciół, co najmniej raz w miesiącu, bywamy w teatrach w Warszawie, Łodzi, Toruniu czy Bydgoszczy. Kilkakrotnie pojechaliśmy aż na północ, do Gdyni i Sopotu. Każda wybierana przez nas sztuka jest perełką w swoim rodzaju. Obejrzeliśmy i przeżyliśmy kilkanaście oper i baletów, operetek, musicali, spektakli teatralnych, a w nich plejadę polskich aktorów, artystów, solistów, muzyków, a także malarzy. Uczestniczymy też w ciekawych wystawach sztuki. Regularnie bywam na koncertach Płockiej Orkiestry Symfonicznej. Na którymś ze Zjazdów rozmawialiśmy o potędze sztuki z Bożenką i Marianem Drożdżalami. Ich też bardzo interesuje ta tematyka. Od tej pory często otrzymuję od nich informacje co warto zobaczyć, zwiedzić, gdzie być. Dzięki ich podpowiedzi, korzystając z uprzejmości transportowej, Ani i Michała, zobaczyłam w Muzeum Okręgowym w Toruniu dzieło „ Madonna pod jodłami” Lucasa Cranacha starszego ( 1472 – 1553 ), jedno z najbardziej unikatowych przedstawień tematu Marii z Dzieciątkiem, które posłużyło jako wzór dla twórczości kolejnych pokoleń. Jest to jeden z najcenniejszych obrazów odzyskanych przez Polskę po stratach wojennych dopiero w 2012 roku, po wielu zabiegach i staraniach.

Kolejnym ważnym wydarzeniem, które udało mi się przeżyć dzięki Ich sugestii, było odwiedzenie, multimedialnej wystawy najpiękniejszych dzieł Vincenta van Gogha w Łodzi. Zarówno ekspozycja toruńska jak i łódzka, to wydarzenia niezwykle angażujące zmysły, wspaniałe, niespotykane, godne obejrzenia i podziwiania. Pod koniec roku 2023 ponownie usłyszałam w słuchawce głos Bożenki. Tym razem zachęcała mnie do obejrzenia w Toruniu obrazu Jana Matejki „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem”. Szczęśliwa właścicielka nowego samochodu, do stolicy województwa kujawsko – pomorskiego udałam się już samodzielnie. Możliwość tak bliskiego obcowania z obrazem Mistrza Jana Matejki ( 1838 – 1893 ) była kolejnym, niezwykłym przeżyciem i przyprawiła mnie o szybsze bicie serca. Bardzo bogata jest historia dzieła, które powstało w 1873 roku, a inspiracją do jego namalowania była 400-letnia rocznica urodzin wielkiego astronoma. Obraz, po wielu historycznych zawirowaniach został przekazany Uniwersytetowi Jagiellońskiemu – „ dla uczczenia najsławniejszego ucznia”. Wśród całej plejady darczyńców widnieje między innymi nazwisko Ignacego Żółtowskiego. Dzięki podpowiedzi Bożenki i Mariana wybrałam się, wraz z Anią, Michałem i wnukiem Filipem, do Warszawy, gdzie w Łazienkach Królewskich eksponowane były obrazy meksykańskiej malarki Fridy Kahlo. Tego samego dnia przy pomniku Fryderyka Chopina koncertował wybitny polski pianista, pedagog i aktor Janusz Olejniczak i musiałam wybierać pomiędzy malarstwem, a muzyką. Chyba jednak bardziej kocham muzykę, bo wybrałam mazurki, polonezy i walce w mistrzowskim wykonaniu. Muzyka nierozerwalnie łączy się z poezją. W mojej szkole, z którą byłam związana przez czterdzieści lat życia, zachęcałam młodzież, a także dorosłych do sięgania po poezję, starałam się ukazać jej piękno. Byłam inicjatorem i organizatorem spotkań w ramach cyklu „ Cafe Poezja”. Czytaliśmy wiersze, recytowaliśmy je, zapraszaliśmy aktorów płockiego teatru, którzy chętnie interpretowali znane oraz mniej znane utwory i pomagali nam zrozumieć sens i znaczenie niełatwego poetyckiego języka. Te piękne uroczystości gromadziły wielbicieli poezji, a także i prozy w różnych porach roku. Takie było założenie, aby pokazać urok słowa, piękno natury. Każda pora roku niesie bowiem całą gamę barw, dźwięków, zapachów, obrazów, wspomnień i może być doskonałym tłem dla stworzonych przez poetów utworów. Kiedy przygotowywałam scenariusze tych niezwykłych spotkań, przekonałam się, że zmieniające się pory roku były ulubionym tematem wielu wybitnych twórców pióra. Spotkania w ramach „Cafe Poezja” odbywały się na cześć każdej pory roku. Wiosna budzi nas do życia po zimowym uśpieniu. Najpierw nieśmiało, potem coraz intensywniej świeci słońce, przydając zieleni świeżości, a pierwszym, rozkwitającym wśród zeschłych liści krokusom i przebiśniegom – blasku. Potem, to już cała feeria barw i odgłosów otaczającej nas przyrody. Lato otula nas ramionami, niczym najczulsza babcia, pełnymi kolorów: szmaragd jezior i rzek, soczysta zieleń lasów, złoto dojrzałych zbóż z czerwonymi plamami maków oraz niebieskimi chabrów. To pora ładowania akumulatorów na zbliżające się jesienne i zimowe chłody. Czas odpoczynku, „łapania” każdego słonecznego promienia.

Jesień, to pełne kosze rumianych jabłek, zielono – żółtych gruszek i fioletowych śliwek. To także liliowość wrzosowisk, nie mówiąc już o niezliczonych odcieniach koloru żółtego i bursztynowego na drzewach i pod nimi za sprawą opadających cichutko liści. Wszystkie te wspaniałości przyrody zostały pięknie opisane przez pisarzy i poetów. Doskonałym uzupełnieniem recytacji fragmentów prozy i poezji były dźwięki utworu „Cztery pory roku” włoskiego kompozytora , skrzypka i rzymskokatolickiego duchownego Antonio Vivaldiego ( 1678 – 1741 ).

Wracając do wypraw teatralnych. Bardzo lubię oglądać „na żywo” wykonawców z telewizyjnego ekranu. Jak pisała poetka Joanna Kulmowa: „ A w teatrze wszystko inaczej, tu naprawdę żyje to, na co patrzę …” Ważny jest też osobisty kontakt z aktorami, mogę im podziękować za ich niezwykłą pracę, podziwiać talent, otrzymać przy tym autograf. Mam w swojej kolekcji około dwustu własnoręcznych podpisów artystów znanych, wybitnych, wspaniałych, niezapomnianych. Wśród nich, między innymi: Anna Dymna, Andrzej Wajda, Gustaw Holoubek, Maja Komorowska, Jerzy Hoffman, Andrzej Seweryn, Beata Tyszkiewicz, Krystyna Janda, Anna Seniuk, Grażyna Brodzińska, Janusz Gajos oraz wielu, wielu innych. Autografy od naszych wspaniałych artystów są dla mnie bardzo cenne.

Wszyscy moi ukochani – Ania, Rysiu, Pola, Roszko, Ania, Michał, Kamila, Marcin, Filip i Ksawery uwielbiają Sztukę – zwiedzają galerie malarstwa, chodzą do teatru i na koncerty, grają na instrumentach, mają swoje ulubione utwory literackie, kochają ludzi, umieją docenić piękno przyrody i otaczającego nas świata.

Bożenko, Marianie, bardzo Wam dziękuję za wszystkie artystyczne przeżycia i wzruszenia. Czekam, kiedy znów usłyszę w słuchawce znajome: „ Halo, tu twoja informacja kulturalna”.

Pozdrawiam serdecznie

BOGUSIA Z BIAŁEJ

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *