{"id":988,"date":"2005-05-01T00:00:00","date_gmt":"2005-05-01T00:00:00","guid":{"rendered":"https:\/\/www.srv53380.seohost.com.pl\/wp\/?p=988"},"modified":"2016-04-28T21:14:39","modified_gmt":"2016-04-28T19:14:39","slug":"wspomnienia_z_lipnicy_murowanej-html","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/2005\/05\/wspomnienia_z_lipnicy_murowanej-html\/","title":{"rendered":"Wspomnienia z Lipnicy Murowanej"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"tekst\">Dwukrotnie sp\u0119dzi\u0142em tam letnie miesi\u0105ce, ciesz\u0105c si\u0119 pi\u0119knem tej ziemi po\u0142o\u017conej w okolicach Bochni i bardzo niecodzienn\u0105 histori\u0105 samej miejscowo\u015bci. Niegdy\u015b Lipnica by\u0142a miastem obronnym, otoczonym murami, znanym z rozwini\u0119tych cech\u00f3w zwi\u0105zanych z garbowaniem sk\u00f3r, wyrobem ko\u017cuch\u00f3w oraz szewstwem. Doskona\u0142y poziom reprezentowa\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c cech piekarzy. B\u0142ogos\u0142awiony Szymon z Lipnicy by\u0142 synem piekarza. Wielka liczba lip daj\u0105cych obfity zbi\u00f3r miodu by\u0142a potwierdzeniem s\u0142uszno\u015bci nazwy miasta.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Miejscowy dziekan, o ile pami\u0119tam, o nazwisku Wi\u015bniewski posiada\u0142 w swych aktach dokumenty nada\u0144 kr\u00f3lewskich i statut\u00f3w cechowych. Mia\u0142 on uko\u0144czone studia historyczne i zami\u0142owanie w pog\u0142\u0119bianiu wiedzy. By\u0142 tak uprzejmy, \u017ce odda\u0142 mi do wgl\u0105du autentyczne stare dokumenty zwi\u0105zane z cechami. Na pierwszy rzut oka wida\u0107 by\u0142o &#8222;wymaganie dobrej roboty&#8221;. Podam przyk\u0142ady. W ka\u017cdym cechu mianowano na okres paru lat starszych rzemie\u015blnik\u00f3w jako wizytator\u00f3w. Dawa\u0142o im to prawo do wgl\u0105dania o ka\u017cdej porze do warsztat\u00f3w poszczeg\u00f3lnych mistrz\u00f3w oraz wyci\u0105gania konsekwencji ze z\u0142ej roboty. Natrafiwszy na byle jak wyko\u0144czon\u0105 par\u0119 obuwia nak\u0142adali kar\u0119, w w\u0105tpliwych przypadkach nie\u015bli buty do rady miejskiej, kt\u00f3ra podejmowa\u0142a decyzj\u0119. Kary bywa\u0142y bardzo ostre, np. czeladnikowi, kt\u00f3ry wykona\u0142 z\u0142\u0105 par\u0119 trzewik\u00f3w, nakazywano stani\u0119cie na rynku pod pr\u0119gierzem i pokazywanie przechodniom w\u0142asnej kiepskiej roboty. Gdy niedbalstwo by\u0142o mniejsze, pozwalano czeladnikowi zachowa\u0107 &#8222;ci\u017cemki&#8221; dla siebie albo za darmo ofiarowa\u0107 krewnym.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Cechy stanowi\u0142y mocno zorganizowan\u0105 korporacj\u0119, dbaj\u0105c\u0105 o dobre wychowanie cz\u0142onk\u00f3w. Ka\u017cdy by\u0142 zobowi\u0105zany chodzi\u0107 dwa razy w miesi\u0105cu do \u0142a\u017ani, mia\u0142 obowi\u0105zek uczestniczenia w pogrzebach swych koleg\u00f3w. &#8222;Bratu cechowemu&#8221; nie wolno by\u0142o wyj\u015b\u0107 na ulic\u0119 z odkryt\u0105 g\u0142ow\u0105, gdy\u017c oznacza\u0142o to &#8222;cz\u0142owieka rozwichrzonego&#8221;. Na ulicy &#8222;brat&#8221; musia\u0142 zawsze jedn\u0105 r\u0119k\u0119 mie\u0107 woln\u0105, a gdy przynosi\u0142 ze wsi wi\u0119kszy zapas \u017cywno\u015bci, musia\u0142 uk\u0142ada\u0107 swoje tobo\u0142y pod mesami miasta i dopiero, gdy si\u0119 \u015bciemni\u0142o, m\u00f3g\u0142 je wnosi\u0107 do \u015brodka.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Za niedoci\u0105gni\u0119cia karano najcz\u0119\u015bciej ofiar\u0105 1\/2 lub 1\/4 funta wosku na \u015bwiece do ko\u015bcio\u0142a. Dotyczy\u0142o to tak\u017ce kobiet. W statucie wyczyta\u0142em, \u017ce gdy dwie bia\u0142og\u0142owy posprzecza\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 ml\u0105c na \u017carnach, obie musia\u0142y sk\u0142ada\u0107 1\/4 funta wosku. To samo obowi\u0105zywa\u0142o, gdy gremplowa\u0142y we\u0142n\u0119.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Prawa cechowe zosta\u0142y nadane Lipnicy za Kazimierza Jagiello\u0144czyka w po\u0142owie XV wieku. Spisane zosta\u0142y w dw\u00f3ch j\u0119zykach: polskim i ruskim (czyli ukrai\u0144skim), gdy\u017c w Wielkim Ksi\u0119stwie Litewskim m\u00f3wiono wiele po rusku, a oba kraje zjednoczone uni\u0105 traktowane by\u0142y jako r\u00f3wne sobie.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Kiedy\u015b w dzie\u0144 powszedni ujrza\u0142em w ko\u015bciele parafialnym w Lipnicy zesp\u00f3\u0142 od\u015bwi\u0119tnie ubranych m\u0119\u017cczyzn ze \u015bwiecami niespotykanej d\u0142ugo\u015bci. By\u0142a to rocznica nadania praw cechowych, a ci panowie byli nast\u0119pcami dawnych &#8222;braci&#8221;. Us\u0142ysza\u0142em potem w niedziel\u0119 bardzo ciekawe kazanie Ksi\u0119dza Dziekana na ten temat. Ludzie s\u0142uchali go z wielkim napi\u0119ciem.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wp\u0142yw organizacji cechowej na \u017cycie ludzi musia\u0142 by\u0107 bardzo silny. Wskazuj\u0105 na to fakty. W 1655 r. w czasie szwedzkiego najazdu, czyli &#8222;Potopu&#8221;, gdy w r\u0119kach Szwed\u00f3w by\u0142a Litwa i Wielkopolska, a podda\u0142y si\u0119 takie twierdze, jak Sandomierz i zamek na Wawelu, Lipnica si\u0119 opar\u0142a wrogowi i nie chcia\u0142a wpu\u015bci\u0107 Szwed\u00f3w do miasta. By\u0142a otoczona murami z jednej strony, a rzeczk\u0105 o stromych brzegach z drugiej. Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 obl\u0119\u017cenie. Lipniczanie bronili si\u0119 tak dzielnie, \u017ce przez kilka tygodni Szwedzi nie dawali im rady. Rozz\u0142oszczeni oporem grabili wszystkie domy stoj\u0105ce poza murami, a by\u0142o to ca\u0142e osiedle. Gdy wreszcie uda\u0142o im si\u0119 wedrze\u0107 do miasta, zburzyli je, a mury ca\u0142kowicie rozwalili. Od tego czasu Lipnica nie odzyska\u0142a nigdy dawnego znaczenia. A posiada\u0142a dwa pi\u0119kne ko\u015bcio\u0142y, z kt\u00f3rych jeden nosi nazw\u0119 b\u0142ogos\u0142awionego Szymona z Lipnicy.<\/p>\n<p class=\"tekst\">W XIX w Lipnica zyska\u0142a renom\u0119 dzi\u0119ki rodzinie Led\u00f3chowskich, kt\u00f3ra po emigracji spowodowanej udzia\u0142em w powstaniu 1830 r. na prze\u0142omie XIX i XX w. powr\u00f3ci\u0142a do Kraju. Z czworga Led\u00f3chowskich mamy dwie \u015bwi\u0119te: Teres\u0119, misjonark\u0119 Afryki i za\u0142o\u017cycielk\u0119 Sodalicji Piotra Klawera oraz Juli\u0119-Urszul\u0119; ich brat natomiast W\u0142odzimierz, genera\u0142 jezuit\u00f3w, jest ju\u017c bliski uzyskania beatyfikacji. Wszyscy troje zawdzi\u0119czali to niezwyk\u0142ej klasy rodzicom. Ksi\u0105dz dziekan z Lipnicy opowiada\u0142 mi, \u017ce ich matka, Szwajcarka, hrabianka Salis-Zizers, przybywszy do Polski wszystkie swe si\u0142y oddawa\u0142a na udzielanie pomocy miejscowej ludno\u015bci, zw\u0142aszcza przy ich leczeniu. Po kilkudziesi\u0119ciu latach pami\u0119\u0107 o niej pozosta\u0142a w okolicy jeszcze \u017cywa.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Przypadek zrz\u0105dzi\u0142, \u017ce mia\u0142em okazj\u0119 pozna\u0107 histori\u0119 niezwyk\u0142ej akcji dokonanej w czasie II wojny \u015bwiatowej przez dru\u017cyn\u0119 miejscowej AK. Liczy\u0142a ona 19 cz\u0142onk\u00f3w, a mia\u0142a za dow\u00f3dc\u0119 i zast\u0119pc\u0119 dow\u00f3dcy dw\u00f3ch m\u0142odych ludzi, roztropnych, \u015bmia\u0142ych i odpowiedzialnych. Musia\u0142a przeprowadza\u0107 wcze\u015bniej r\u00f3\u017cne akcje w okolicy, skoro w\u0142adze AK nie zawaha\u0142y si\u0119 w zleceniu jej tak trudnego zadania, jakie mog\u0142a wykona\u0107 tylko garstka bohater\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Nigdy bym nie pozna\u0142 tej ma\u0142o znanej sprawy, gdyby nie to, \u017ce jad\u0105c autobusem do Bochni, a jest to oko\u0142o 26 km, siedzia\u0142em ko\u0142o nieznanego m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry mi j\u0105 opowiedzia\u0142. P\u00f3\u017aniej Ks. Dziekan potwierdzi\u0142 jej prawdziwo\u015b\u0107 i prosi\u0142 o napisanie o tym artyku\u0142u do &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;, czego jednak nie dokona\u0142em.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Rozgrywa\u0142o si\u0119 to w dniu 13 lub 14 sierpnia 1944 r., kiedy zast\u0119pca dow\u00f3dcy dru\u017cyny &#8211; nazwiska nie podano &#8211; otrzyma\u0142 od prze\u0142o\u017conych kr\u00f3tki i kategoryczny rozkaz. W wi\u0119zieniu w Wi\u015bniczu, wi\u0119c w p\u00f3\u0142 drogi z Lipnicy do Bochni, oko\u0142o 14 km, przy szosie, naprzeciws\u0142ynnego starego zamku Kmit\u00f3w, znajduje si\u0119 ci\u0119\u017ckie wi\u0119zienie, zbudowane mo\u017ce jeszcze przez Austriak\u00f3w. Przywieziono tam w\u0142a\u015bnie ze Lwowa 250 s\u0119dzi\u00f3w i prawnik\u00f3w z Ma\u0142opolski Wschodniej, kt\u00f3rzy mieli by\u0107 15 sierpnia przywiezieni do O\u015bwi\u0119cimia, by zgin\u0105\u0107 w komorach gazowych. Zaznaczono, \u017ce w Wi\u015bniczu Dolnym (miejscu urodzenia Jana Matejki), o p\u00f3\u0142 kilometra szos\u0105 poni\u017cej zamku i wi\u0119zienia odbywaj\u0105 si\u0119 manewry znacznych oddzia\u0142\u00f3w niemieckiej artylerii. Mimo to nale\u017cy koniecznie w nocy z 14 na 15 sierpnia uwolni\u0107 s\u0119dzi\u00f3w i wyprowadzi\u0107 ich w pobliskie Bieszczady. Wszystko to bez jednego wystrza\u0142u. To by\u0142o najtrudniejsze do wykonania.<\/p>\n<p class=\"tekst\">M\u0142ody zast\u0119pca dow\u00f3dcy zrozumia\u0142, \u017ce ci\u0119\u017car tak trudnego zadania spoczywa g\u0142\u00f3wnie na nim. Ma\u0142o mia\u0142 czasu do dzia\u0142ania, lecz wiedzia\u0142, \u017ce na swoich ludzi mo\u017ce liczy\u0107. Stra\u017c wi\u0119zienna w Wi\u015bniczu sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z bardzo r\u00f3\u017cnych element\u00f3w, by\u0142o jednak w niej paru Polak\u00f3w gotowych pom\u00f3c.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Jeden z nich mia\u0142 obj\u0105\u0107 s\u0142u\u017cb\u0119 o godz. 11 w nocy i wpu\u015bci\u0107 w obr\u0119b mur\u00f3w dru\u017cyn\u0119 lipnick\u0105. O godzinie 10.55 stan\u0119li wszyscy w pobli\u017cu, kryj\u0105c si\u0119, gdy\u017c noc by\u0142a ksi\u0119\u017cycowa. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jednego z cz\u0142onk\u00f3w brakuje. Co robi\u0107? Na szcz\u0119\u015bcie zjawi\u0142 si\u0119, ale dos\u0142ownie w ostatniej chwili. Nerwy!&#8230;<\/p>\n<p class=\"tekst\">R\u00f3wnocze\u015bnie wyst\u0105pi\u0142a inna trudno\u015b\u0107. Dyrektor wi\u0119zienia, starszy cz\u0142owiek, wzi\u0105\u0142 doro\u017ck\u0119 konn\u0105 i pojecha\u0142 do Wi\u015bnicza Dolnego po wod\u0119 sodow\u0105. Noc by\u0142a nad wyraz upalna i m\u0119czy\u0142o go pragnienie. Trzeba by\u0142o poczeka\u0107 a\u017c wr\u00f3ci. Na szcz\u0119\u015bcie nied\u0142ugo to trwa\u0142o, a kiedy doro\u017cka zajecha\u0142a przed bram\u0119 wi\u0119zienia, w jednej chwili furman i dyrektor zostali zwi\u0105zani z zakneblowanymi ustami i trzymani pod stra\u017c\u0105 wewn\u0105trz mur\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Teraz jednak zacz\u0119\u0142y si\u0119 mno\u017cy\u0107 nowe trudno\u015bci. Zast\u0119pc\u0105 dyrektora by\u0142 m\u0142ody Niemiec, cz\u0142owiek twardy i stanowczy. Siedzia\u0142 w niedu\u017cym pomieszczeniu, maj\u0105c przy sobie cztery z\u0142owrogie wilczury i bro\u0144. Ile razy pr\u00f3bowano do niego si\u0119 dosta\u0107 psy rzuca\u0142y si\u0119 do drzwi i trzeba by\u0142o si\u0119 wycofywa\u0107. Zacz\u0119to parlamentowa\u0107 przez zamkni\u0119te drzwi. Akowcy zakomunikowali: &#8222;Pan nie ma co si\u0119 broni\u0107, jeste\u015bcie otoczeni, je\u017celi pan b\u0119dzie si\u0119 broni\u0142, natychmiast pan zginie&#8221;. Zast\u0119pca dyrektora si\u0119 nie ba\u0142 i nie chcia\u0142 ust\u0105pi\u0107. D\u0142ugo trwa\u0142y uk\u0142ady, a\u017c wreszcie da\u0142 si\u0119 przekona\u0107, uspokoi\u0142 psy i pozwoli\u0142 si\u0119 zwi\u0105za\u0107. Czas niemi\u0142osiernie p\u0142yn\u0105\u0142, a noc sierpniowa jest kr\u00f3tka. Jak dot\u0105d nic si\u0119 nie udawa\u0142o.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Nareszcie nasza dru\u017cyna mog\u0142a wej\u015b\u0107 do cel wi\u0119ziennych, gdzie znajdowali si\u0119 lwowscy s\u0119dziowie. I tutaj czeka\u0142a ich najwi\u0119ksza niespodzianka.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Zamiast ucieszy\u0107 si\u0119 z ch\u0119ci ratowania prawnicy wsp\u00f3lnie orzekli, \u017ce nie wyjd\u0105, bo to jest zwyk\u0142a zasadzka, to jest pr\u00f3ba czy te\u017c podst\u0119p, aby wyprowadzi\u0107 ich do lasu i tam bez s\u0105du rozstrzela\u0107. Wol\u0105 pozosta\u0107 w wi\u0119zieniu.<\/p>\n<p class=\"tekst\">\u0141atwo sobie wyobrazi\u0107, co dzia\u0142o si\u0119 w duszy dow\u00f3dcy i najbli\u017cszych jego wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. Podobna reakcja ze strony uwi\u0119zionych by\u0142a absurdalna i nie do wyobra\u017cenia. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 rozmowy i wzajemne przekonywania.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Nareszcie dosz\u0142o do decyzji o wyj\u015bciu z wi\u0119zienia. P\u00f3ki noc okrywa\u0142a ziemi\u0119 uda\u0142o si\u0119 Akowcom wyprowadzi\u0107 tych 250 wi\u0119\u017ani\u00f3w do najbli\u017cszego lasu, otoczonego polami. Tam ponownie wi\u0119\u017aniowie zbuntowali si\u0119. Zdecydowali, \u017ce wol\u0105 wr\u00f3ci\u0107 do wi\u0119zienia ni\u017c w pasiakach i na g\u0142odno tu\u0142a\u0107 si\u0119 nie wiadomo dok\u0105d, a\u017c ich Niemcy wy\u0142api\u0105.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Dow\u00f3dca wykaza\u0142 wtedy niezwyk\u0142\u0105 szybko\u015b\u0107 decyzji. Rozes\u0142a\u0142 paru podkomendnych do s\u0105siednich wsi, do rze\u017anik\u00f3w i krawc\u00f3w, z poleceniem dostarczenia jak najpr\u0119dzej dobrego jedzenia i cywilnych ubra\u0144. Mo\u017cna nazwa\u0107 cudem to, \u017ce mu wszystkiego w por\u0119 dostarczono, i to mimo niew\u0105tpliwych poszukiwa\u0144 ze strony Niemc\u00f3w. Wywi\u00f3d\u0142 ca\u0142y orszak w lasy granicz\u0105ce z Bieszczadami, nast\u0119pnie skierowa\u0142 na Zach\u00f3d w stron\u0119 Pienin, gdzie by\u0142y silne oddzia\u0142y partyzanckie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 prawnik\u00f3w przetrwa\u0142a w g\u00f3rach a\u017c do uwolnienia Polski z okupacji niemieckiej, wielu korzystaj\u0105c z posiadania porz\u0105dnych ubra\u0144 wtopi\u0142a si\u0119 w cywiln\u0105 ludno\u015b\u0107 na przedg\u00f3rzu Karpat. Dow\u00f3dca zgin\u0105\u0142.<\/p>\n<h3 class=\"autor\">Micha\u0142 \u017b\u00f3\u0142towski z Lasek<\/h3>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwukrotnie sp\u0119dzi\u0142em tam letnie miesi\u0105ce, ciesz\u0105c si\u0119 pi\u0119knem tej ziemi po\u0142o\u017conej w okolicach Bochni i bardzo niecodzienn\u0105 histori\u0105 samej miejscowo\u015bci. Niegdy\u015b Lipnica by\u0142a miastem obronnym, otoczonym murami, znanym z rozwini\u0119tych cech\u00f3w zwi\u0105zanych z garbowaniem sk\u00f3r, wyrobem ko\u017cuch\u00f3w oraz szewstwem. Doskona\u0142y poziom reprezentowa\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c cech piekarzy. B\u0142ogos\u0142awiony Szymon z Lipnicy by\u0142 synem piekarza. Wielka liczba [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[10],"tags":[60],"class_list":["post-988","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kwartalniki","tag-kw40-41"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/988","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=988"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/988\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1003,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/988\/revisions\/1003"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=988"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=988"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=988"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}