Tag: Nr 47

  • Wybór

    Moja złotem obsypana Ojczyzno…
    zaścielona miękko w liściach i mgle.
    …Wykrwawiona czerwienią matko,
    tulisz ramiona zmurszałych drzew?
    Mocno trzymaj biało-czerwoną,
    jeszcze silne drzewce,
    co srebrem tkane orły, niosły do wolności
    – z westchnieniem ciężkim.

    O j c z y z n o u m ę c z on a,
    pochylona w trudzie,
    ku ziemi zgięta.
    Idziesz na kolanach
    za chlebem, który musisz zdobyć?
    O j c z y z n o… P o l s k o
    chłopów, robotników ręce.
    Ojczyzno mądrych, zdolnych,
    wykształconych ludzi.
    Młodzieży, co siłą dążeń naprzód parła,
    obudź się! Niech już będzie r a n o !
    Niech ś w i t w s t a n i e i rozjaśni umysł!
    Z życia wybieraj mądrze… Nie możesz zaginąć!

    Chcesz nowy stryczek, na którym zawiśniesz?
    Kajdany, które pozwoliłaś założyć?
    Nie możesz Wisłą obietnicami spłynąć.
    Chcesz się zachłysnąć i upić w podanym łyku…
    gorzkiego miodu?

    O j c z y z n o,
    g ł o s t r z e b a w y d o b y ć !
    Usłysz siebie,
    w wolnym krzyku kuropatwy,
    zwiastującej c i e p ł o.
    W świergocie wróbli co „W i c i” roznoszą.
    W trudzie.
    Tak jesteś mi bliska,
    p u k a n i e m d z i ę c i o ł a…
    d o z d r o w e j t k a n k i N a r o d u.

    Niech cię uświadomi,
    przy każdej drodze…
    cicha… opiekuńcza kapliczka.
    To jeszcze… P o l s k a,
    która nie zginęła!
    Więc?
    Twój wybór.

    Aleksandra Żółtowska /aż/

    noc 20 październik 2005 r.

  • Jak każe tradycja

    Tradycja spożywania jaj w czasie świątecznego śniadania przyszła do nas z Niemiec.

    Prawdopodobnie wzięła się ona z kościelnego zakazu jedzenia jaj podczas wielkiego postu i upragnionego ich powrotu na świąteczny stół.

    Jajko od wieków doceniane było w każdej kulturze. Sławny rzeźbiarz rumuński Brancusi uważał, że jest ono formą najbardziej doskonałą. Nie tylko na doskonały kształt, ale także na skład, zawiera bowiem wszystkie konieczne do życia składniki odżywcze: białko, tłuszcz, żelazo, fosfor, sole mineralne i witaminy (z wyjątkiem witaminy C). Podobno średniowieczni zakonnicy potrafili zjeść… 30 jaj dziennie. Ich miłość do białka i żółtka była tak wielka, że wymyślili nawet potrawę, zwaną pitantą. Składa się ona z 30 jaj i 300 g ryb świeżych lub 125 g solonych. Największą popularnością cieszyły się wśród średniowiecznych smakoszy omlety ze szparagami, jajka smażone polane miodem oraz mleko wielbłądzicy zmieszane z miodem, jajkami, mirrą, cynamonem i pieprzem.

    Potem nastały dla jaja ciężkie czasy. Odkryto bowiem, że zawiera zbyt wiele cholesterolu, którego nadmiar prowadzi do miażdżycy, zawału i nadciśnienia. Najbardziej szkodliwe jest żółtko – ma 250 mg cholesterolu. Dzienna norma cholesterolu dozwolona dla zdrowego dorosłego człowieka nie powinna przekraczać 300 mg. Są jednak i tacy, którzy uważają, że zjedzenie nawet trzech jaj każdego dnia nie wpływa na poziom cholesterolu, a jaja przepiórcze pomagają w leczeniu bezpłodności.

    Patrząc na obecne światowe menu, widać, że złe cechy jaj nie odstraszają smakoszy. Hiszpanie i Portugalczycy podają jaja z ogromną ilością pomidorów i papryki, a Węgrzy okraszają je dodatkowo kiełbasą (chyba mają zdrowe wątroby!). Hindusi z kolei wolą jaja na ostro, przyprawione curry, a Czesi – marynowane w occie z cebulą, podawane do szklaneczki piwa.

    Wydaje się, że okres straszenia jajkami minął. Lekarze twierdzą, że bez obawy możemy zjeść jedno jajko dziennie.

    Więc smacznego jajka!

    Bożena Lipińska