{"id":305,"date":"1993-12-01T00:00:00","date_gmt":"1993-12-01T00:00:00","guid":{"rendered":"http:\/\/mzwaw.ayz.pl\/wordpress\/?p=305"},"modified":"2016-03-09T20:47:14","modified_gmt":"2016-03-09T19:47:14","slug":"relacja-ze-zjazdu-zwiazku-w-zajaczkowie-10-12-wrzesnia1993-r","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/1993\/12\/relacja-ze-zjazdu-zwiazku-w-zajaczkowie-10-12-wrzesnia1993-r\/","title":{"rendered":"Relacja ze zjazdu Zwi\u0105zku w Zaj\u0105czkowie 10-12 wrze\u015bnia1993 r."},"content":{"rendered":"<p class=\"tekst\">By\u0142a godzina 4 po po\u0142udniu gdy\u015bmy we czworo zajechali na podjazd w Zaj\u0105czkowie w czwartek 9 wrze\u015bnia. W mojej naiwno\u015bci s\u0105dzi\u0142em, \u017ce o\u015brodek b\u0119dzie chcia\u0142 zaakcentowa\u0107 go\u015bcinno\u015b\u0107 w stosunku do rodziny \u017b\u00f3\u0142towskich, cho\u0107by z powodu umieszczenia w ulotce reklamowej paru zda\u0144 o \u017b\u00f3\u0142towskich i ich historycznych zwi\u0105zkach z t\u0105 miejscowo\u015bci\u0105. Tymczasem dyrektor nieobecny, recepcja czynna, lecz bez recepcjonisty, w tylnym pokoju za recepcj\u0105 ksi\u0119gowa z kim\u015b si\u0119 naradza, jakie pokoje nam przydzieli\u0107. Wr\u00f3ci\u0142em na podjazd z kluczami w r\u0119ku. Poszli\u015bmy na pi\u0119tro mijaj\u0105c po drodze drzwi do sto\u0142\u00f3wki zamkni\u0119te na klucz; rozpakowa\u0142em si\u0119 w pokoju, sprawdzaj\u0105c poszczeg\u00f3lne urz\u0105dzenia \u0142azienki. Ciep\u0142a woda polecia\u0142a, ale z odwrotnego kurka. Po zej\u015bciu na podjazd pi\u0119kno otoczenia zachwyci\u0142o mnie bez reszty. Kiedy\u015b &#8211; niew\u0105tpliwie &#8211; by\u0142a to wyspa po\u0142o\u017cona na rozleg\u0142ym jeziorze. Dzi\u015b droga od osiedla i wjazd do parku prowadz\u0105 po suchym gruncie. Wydaje si\u0119, \u017ce tam gdzie stoi brama w ogrodzeniu parkowym, by\u0142 most sta\u0142y lub zwodzony, a w miejsce dworu mog\u0142a by\u0107 warownia. Teraz wielkie jesiony, lipy, a nawet \u015bwierki odgradzaj\u0105 teren pa\u0142acowy od osiedla, a na prawo i lewo b\u0142yska jezioro. Stopniowo coraz wi\u0119cej przybywa os\u00f3b. Przy witaniu nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, by nie przedstawia\u0107 si\u0119 \u017b\u00f3\u0142towski. Na tym Zje\u017adzie bowiem ta informacja by\u0142a niewiele m\u00f3wi\u0105ca. Niekt\u00f3rzy znali si\u0119 z I Zjazdu w Feliksowie, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 by\u0142a zupe\u0142nie nieznana.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Po przyje\u017adzie Zbyszka ze Skierniewic ustalili\u015bmy program pi\u0105tkowy jedynie w zarysie, gdy\u017c Bo\u017cena mia\u0142a nadjecha\u0107 noc\u0105.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Chcia\u0142bym zasygnalizowa\u0107, \u017ce w moim opisie b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142 o osobie z imienia, z dopowiedzeniem miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej zamieszkuje lub z kt\u00f3rej pochodzi, wzgl\u0119dnie ulicy, przy kt\u00f3rej mieszka.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Kolacja zwyczajem o\u015brodk\u00f3w wczasowych odby\u0142a si\u0119 o 6 po po\u0142udniu i na pewno nie mog\u0142aby bra\u0107 udzia\u0142u w konkursie kulinarnym.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Zaj\u0105czkowo &#8211; pa\u0142ac, wzgl\u0119dnie O\u015brodek Wypoczynkowo-Szkoleniowy Kuratorium O\u015bwiaty i Wychowania w Poznaniu oferuje w trzech j\u0119zykach (patrz folder reklamowy): &#8222;We wn\u0119trzach pa\u0142acu oczekuje na Pa\u0144stwa 80 miejsc&#8230; W sali klubowej mo\u017cna mile sp\u0119dzi\u0107 czas m. in. ogl\u0105daj\u0105c program telewizji satelitarnej&#8230; Kawiarnia w stylu wiede\u0144skiej secesji&#8230; Posiadamy sal\u0119 konsumpcyjn\u0105 na oko\u0142o 100 miejsc&#8221; (verbatim). A wi\u0119c po kolacji zebrali\u015bmy si\u0119 we wn\u0119trzach wiede\u0144skiej secesji i zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 poznawa\u0107. Dla mnie najbardziej sensacyjne s\u0105 zderzenia geograficzne.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Jestem w pi\u0119knym pa\u0142acu \u017b\u00f3\u0142towskich w&#8230; Wielkopolsce. Znam informacje z XVIII w. o przygotowaniu na \u015bmier\u0107 metropolity grekokatolickiego&#8230; Szeptyckiego przez jego kapelana ks. \u017b\u00f3\u0142towskiego. Ignacy za\u015b w XIX w., kt\u00f3ry dorobi\u0142 si\u0119 fortuny w&#8230; Astrachaniu, ufundowa\u0142 pierwszy ogr\u00f3d jordanowski&#8230; pod Krakowem. By nie ci\u0105gn\u0105\u0107 d\u0142u\u017cej dywagacji historycznych wracam my\u015bl\u0105 do naszego spotkania i u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce na naszym Zje\u017adzie najbardziej oddalonymi od siebie uczestnikami z Polski byli Mieczys\u0142aw ze&#8230; Szczecina, Ryszard z&#8230; Suwa\u0142k i Piotr z&#8230; Sandomierza, zreszt\u0105 p\u00f3\u017aniej wybrani do Zarz\u0105du. Mimo innych zapowiedzi jedynym uczestnikiem z zagranicy by\u0142a moja siostra Maria Kemp z Londynu. By\u0142o wi\u0119c o czym rozmawia\u0107 w secesyjnej kawiarence pa\u0142acowej, gdy\u017c pomi\u0119dzy Suwa\u0142kami, Szczecinem czy Londynem le\u017c\u0105: Korycin &#8211; mieszkaj\u0105 tu Rafa\u0142 i Stefania, Warszawa i okolice, gdzie a\u017c si\u0119 roi od \u017b\u00f3\u0142towskich, z Laskami, kt\u00f3re dzi\u0119ki Micha\u0142owi z Czacza (honorowy Prezes Zarz\u0105du) sta\u0142y si\u0119 inspiracj\u0105 naszej organizacji, a potem ju\u017c jednym tchem od wschodu do zachodu &#8211; P\u0142ock, Podkowa Le\u015bna, Skierniewice, \u0141\u00f3d\u017a, &#8211; zje\u017cd\u017camy na po\u0142udnie: Kielce, Gliwice, Myszk\u00f3w, Pozna\u0144, Sierak\u00f3w, Sulech\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Czwartek 9 wrze\u015bnia sko\u0144czy\u0142 si\u0119 dla niekt\u00f3rych p\u00f3\u017aniej ni\u017c na zegarze, bo a\u017c w pi\u0105tek nad ranem. Przygotowania, sp\u00f3\u017anione przyjazdy, rozlokowanie go\u015bci.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Micha\u0142 z Lasek, z kt\u00f3rym mieszka\u0142em, wstaje wcze\u015bnie. Ju\u017c przed \u015bniadaniem odby\u0142 d\u0142ugi spacer, w parku rozmawiaj\u0105c i poznaj\u0105c innych uczestnik\u00f3w. Szcz\u0119\u015bciem niebo ulitowa\u0142o si\u0119 nad nami i nocny deszcz usta\u0142 nad ranem. Okolica zachwyca\u0142a i poci\u0105ga\u0142a, ale w czasie \u015bniadania zarz\u0105d (dotychczasowy) powiadomi\u0142 o przyj\u0119tym i zatwierdzonym programie szczelnie zape\u0142niaj\u0105cym czas.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Dokona\u0142em otwarcia Zjazdu jako dotychczasowy prezes. Nast\u0119pnie odczyta\u0142em mi\u0142e s\u0142owa zach\u0119ty dla Zwi\u0105zku i pomy\u015blno\u015bci obrad od El\u017cbiety(Niki) W\u0119\u017cykowej i Julii Bni\u0144skiej, c\u00f3rek Paw\u0142a i Anny, i Sebastiana, syna Jana z Buenos Aires, dawniej z Myszkowa. Przewodnicz\u0105cym Zjazdu zosta\u0142 obrany Wojciech z Warszawy, kt\u00f3ry poprosi\u0142 o uczczenie pami\u0119ci zmar\u0142ych poleg\u0142ych i pomordowanych chwil\u0105 ciszy.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Na sekretarzy &#8222;trzymaj\u0105cych pi\u00f3ro&#8221; wybrani zostali: Liliana z Sulechowa i Robert z Warszawy.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Nast\u0119pnie Zbigniew z Feliksowa, dotychczasowy sekretarz-skarbnik Zarz\u0105du z\u0142o\u017cy\u0142 sprawozdanie, kt\u00f3re ujawni\u0142o ogrom jego pracy dla Zwi\u0105zku. Sadze jednak, \u017ce to, co nie zosta\u0142o wyg\u0142oszone w tym sprawozdaniu, by\u0142o najwa\u017cniejsze. Zbigniew to motor dzia\u0142ania, inicjator, nieustannie pobudza innych do pracy, a jednocze\u015bnie skrupulatnie administruje naszymi funduszami. Nie tylko wa\u017cne jest bowiem &#8211; jak s\u0105dz\u0119 &#8211; mie\u0107 pomys\u0142, ale daleko wa\u017cniejsze jest wcielenie go w czyn, zestrojenie inicjatywy i zawiadamianie, zawiadamianie i informowanie o wszystkim wszystkich. Dlatego pisz\u0105c te s\u0142owa chc\u0119 utrwali\u0107 w druku fakt, \u017ce jeste\u015bmy d\u0142u\u017cnikami Zbigniewa ze Skierniewic-Feliksowa. Wyrazem naszej wdzi\u0119czno\u015bci by\u0142 ponowny wyb\u00f3r Zbigniewa W\u0142adys\u0142awa na sekretarza-skarbnika Zarz\u0105du. Odby\u0142o si\u0119 to przez aklamacj\u0119.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Relacj\u0119 &#8222;dzia\u0142u&#8221; prasowego, z\u0142o\u017cy\u0142a Bo\u017cena z Ursusa czyli odpowiedzialna za s\u0142owo drukowane. Ju\u017c od pierwszego zebrania Zarz\u0105du w pa\u017adzierniku 1992 r. utar\u0142 si\u0119 zwyczaj pytania si\u0119 o zdanie Bo\u017ceny na temat zamierzonych prac drukowanych Zwi\u0105zku. I tak zosta\u0142o &#8211; co w druku to Bo\u017cena.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Osobi\u015bcie &#8211; pisz\u0105c wspomnienie o pierwszym Zwi\u0105zku Rodzinnym, tym z 1903 r., mia\u0142em pewno\u015b\u0107, \u017ce jakiekolwiek by by\u0142y niedoskona\u0142o\u015bci mego pisania, to zostan\u0105 tak przetworzone przez Bo\u017cen\u0119, \u017ce czytaj\u0105cy pewnie wyrazi mi pochwa\u0142\u0119. W rzeczywisto\u015bci pochwa\u0142a nie mnie si\u0119 nale\u017cy (Bo\u017cena tego nie wolno zmieni\u0107!!!&#8221;).<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wypowied\u017a Bo\u017ceny by\u0142a wzruszaj\u0105ca, powiedzia\u0142a o tym,\u017ce w naszym gronie mamy wa\u017cnych \u015bwiadk\u00f3w historii, nawi\u0105zuj\u0105c do prac Micha\u0142a z Lasek, ale prze\u017cycia innych te\u017c nie mog\u0105 ulec zatarciu i \u017ce ona uwa\u017ca ten nasz periodyk za miejsce, gdzie trzeba tym prze\u017cyciom nada\u0107 kszta\u0142t pisany.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Specjalne wspomnienie po\u015bwieci\u0142a Franciszkowi \u017b\u00f3\u0142towskiemu, autorowi Monografii, podkre\u015blaj\u0105c rzeczywist\u0105 warto\u015b\u0107 historyczn\u0105 tej pracy, dokonanej samodzielnie przez autora, redaktora i wydawc\u0119 w jednej osobie. Jego gr\u00f3b znajduje si\u0119 na Pow\u0105zkach, Bo\u017cena z Ursusa ponownie zosta\u0142a wybrana do Zarz\u0105du, r\u00f3wnie\u017c przez aklamacj\u0119. Formalno\u015bci\u0105 jedynie by\u0142o powierzenie jej odpowiedzialno\u015bci za s\u0142owo pisane Zwi\u0105zku.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wybory odby\u0142y si\u0119 w sali, kt\u00f3r\u0105 o\u015brodek nazwa\u0142 konferencyjn\u0105. Rzeczywi\u015bcie wystr\u00f3j jej jest sztywno-konferencyjny, krzes\u0142a przytwierdzone do pod\u0142ogi, st\u00f3\u0142 prezydialny na podniesieniu i pulpit dla m\u00f3wc\u00f3w. Jednym s\u0142owem wn\u0119trze niezupe\u0142nie dworskie. Tego dnia jednak atmosfera sali by\u0142a zupe\u0142nie nie konferencyjna. W powietrzu odczuwa\u0142o si\u0119 &#8222;pr\u0105dy rodzinne&#8221;, zebrani odnosili si\u0119 do siebie z przyja\u017ani\u0105, i w\u0142a\u015bnie w takim momencie Bo\u017cena powiedzia\u0142a: \u017ce pierwsze miejsce w Zwi\u0105zku nale\u017cy si\u0119 naszemu seniorowi Micha\u0142owi z Lasek i Micha\u0142 z Warszawy zg\u0142osi\u0142 wniosek, by poprosi\u0107 go o zaj\u0119cie fotela Honorowego Prezesa.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Jednym ruchem wszyscy wstali i zacz\u0119li oklaskiwa\u0107 pomys\u0142 tak \u015bwietnie wkomponowany w nastr\u00f3j sali.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Tu chwila refleksji &#8211; Micha\u0142 z Czacza, obecnie znany jako Micha\u0142 z Lasek, jest zaprzeczeniem cz\u0142owieka ubiegaj\u0105cego si\u0119 o stanowiska lub zaszczyty. Nawet wi\u0119cej &#8211; widzi ch\u0119tnie innych na przedzie, wspieraj\u0105c ich rad\u0105, przemy\u015bleniem lub cho\u0107by tym faktem pocz\u0105tkowym &#8211; zaufaniem.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Czy zatem moje odczucia &#8222;pr\u0105d\u00f3w rodzinnych&#8221; i przyjaznych, nie byty rzeczywisto\u015bci\u0105? Ilu z obecnych zna\u0142o Micha\u0142a z Lasek? Mniemam, \u017ce nie wi\u0119cej ni\u017c po\u0142owa lub nawet mniej. A jednak &#8211; jednomy\u015blnie i jednog\u0142o\u015bnie przyklasn\u0119li pomys\u0142owi Bo\u017ceny. Jak gdyby ten pomys\u0142 by\u0142 wcze\u015bniej przedstawiony i uzgodniony. A tak nie by\u0142o. Dlatego twierdz\u0119, \u017ce Zjazd by\u0142 niezwyczajny, \u017ce co\u015b tam chodzi\u0142o w\u015br\u00f3d zebranych, \u017ce co\u015b w romantyzmie zwane &#8222;czucie&#8221; by\u0142o obecne mi\u0119dzy nami Nazajutrz, w sobot\u0119, jeszcze wyra\u017aniej wyst\u0105pi\u0142o to w Jarogniewicac<\/p>\n<p class=\"tekst\">Ale w opowie\u015bci o Zje\u017adzie prawie zupe\u0142nie zmieni\u0142em porz\u0105dek programu, bo po relacji prasowej Bo\u017ceny by\u0142a prezentacja rodzinna.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Ciekawi\u0142o mnie bardzo, jak ka\u017cdy z zebranych zachowa si\u0119 przed kamer\u0119. Kiedy\u015b, kiedy\u015b, gdy by\u0142em ma\u0142ym ch\u0142opcem, samo pojawienie si\u0119 na estradzie &#8222;murowa\u0142o&#8221; wyst\u0119puj\u0105cego wydobywaj\u0105c z niego nieartyku\u0142owane j\u0105kania. Dzi\u015b, tzn. na Zje\u017adzie, ka\u017cdy patrzy\u0142 si\u0119 bez tremy w oko video-kamery w r\u0119kach Rafa\u0142a z Korycina i wi\u00f3d\u0142 sw\u0105 kwesti\u0119 rodzinn\u0105 powa\u017cnie lub wtr\u0105caj\u0105c dowcipn\u0105 point\u0119. Wypowiedzi by\u0142y kr\u00f3tkie, tote\u017c przed obiadem przedstawi\u0142em histori\u0119 ga\u0142\u0119zi wielkopolskiej rodziny.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Zaczyna si\u0119 w 1578 r., gdy Maciej &#8211; Nobilis Mathiae Zeltowski de Plocesi &#8211; nabywa na lat trzy cz\u0119\u015bci odziedziczone we wsi Tarnowa powiatu Wschowskiego od Jadwigi Pogorzelskiej, wdowy po Janie Ossowskim, pisarzu ziemskim wschowskim. Zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 na zagadkowe w\u0105tki. Niezrozumia\u0142e p\u00f3\u017ane o\u017cenki, \u017cywot prawie dwukrotnie d\u0142u\u017cszy w por\u00f3wnaniu do przeci\u0119tnego z tamtych czas\u00f3w, o\u017cenki nie we wsi s\u0105siedniej, lecz w okolicy oddalonej o 150 km, znakomite parantele i nieobecno\u015b\u0107 na jakichkolwiek urz\u0119dach, nawet ziemskich. Taki obraz ga\u0142\u0119zi wielkopolskiej trwa od 1578 do lat 1770, gdy bracia: J\u00f3zef zostaje wpierw wojskim nast\u0119pnie miecznikiem wschowskim, a Pawe\u0142 Marceli \u0142owczym pozna\u0144skim. Wreszcie, syn J\u00f3zefa &#8211; Jan Nepomucen buduje &#8222;wiek z\u0142oty&#8221; ga\u0142\u0119zi wielkopolskiej tworz\u0105c powa\u017cna fortun\u0119 i ceduj\u0105c j\u0105 na czterech syn\u00f3w: Stanis\u0142awa na Jarogniewicach, Marcelego na Czaczu, Bia\u0142czu i Niech\u0142odzie, Jana na Uje\u017adzie i Franciszka na Niechowie i Godurowie. Naddatkiem s\u0105 tytu\u0142y arystokratyczne. W XIX i XX w. \u017b\u00f3\u0142towscy zgromadzili siedem tytu\u0142\u00f3w hrabiowskich, bij\u0105c wszelkie rekordy gotajskie w tej dziedzinie. Zaj\u0105czkowo nabyte przed 1728 r. przez Bogus\u0142awa znajdowa\u0142o si\u0119 w r\u0119kach rodziny (ga\u0142\u0105\u017a zaj\u0105czkowska i myszkowska) a\u017c do 1888 r., kiedy z nieznanych powod\u00f3w Jaros\u0142aw i Emilia (z Myszkowa) sprzedali Zaj\u0105czakowo i przenie\u015bli si\u0119 do guberni Siedleckiej.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Druga po\u0142owa wieku XIX to ugruntowanie pozycji rodziny. Nie tylko w Wielkopolsce s\u0105 znani i doceniani. W wiek XX \u017b\u00f3\u0142towscy w pozna\u0144skiem wchodz\u0105 z obliczem wyra\u017anie i pozytywnie ukszta\u0142towanym. Druga wojna \u015bwiatowa zniszczy\u0142a podstawy maj\u0105tkowe rodziny, rozproszy\u0142a pozosta\u0142ych przy \u017cyciu nawet na antypody i zada\u0142a g\u0142\u0119bokie rany, pozbawiajac trzynastu spo\u015br\u00f3d trzydziestu dziewi\u0119ciu m\u0119\u017cczyzn \u017cyj\u0105cych w 1939 r.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Z obowi\u0105zku kronikarskiego notuj\u0119, \u017ce wybory odby\u0142y si\u0119 po przerwie obiadowej i kawiarnianej, w sali na drugim pi\u0119trze. Zrelacjonuj\u0119 jedynie o\u017cywion\u0105 dyskusj\u0119 wieczorem. Chodzi\u0142o o program sobotni &#8211; kt\u00f3r\u0105 tras\u0105 i dok\u0105d pojedziemy, kto i jaki pojazd poprowadzi. Mia\u0142em swoje powody, aby opowiada\u0107 si\u0119 za ma\u0142\u0105 trasa, a to wiek uczestnik\u00f3w, a to odleg\u0142o\u015b\u0107, a to \u017ce mia\u0142em parokrotnie przykre impresje z Jarogniewic i G\u0142uchowa. Tu, na ma\u0142ej trasie Pop\u00f3wko rzeczywi\u015bcie opuszczone, lecz ko\u015bci\u00f3\u0142 w Sobocie zachowa\u0142 \u017cywe w tre\u015bci epitafium z \u017b\u00f3\u0142towskich Kierskiej. Myszkowo za\u015b mo\u017ce si\u0119 pochwali\u0107 starodawnym dworem b\u0119d\u0105cym w\u0142asno\u015bci\u0105 rodziny na pewno lat dwie\u015bcie, wreszcie Wargowo rok temu odkupione od gminy przez \u017b\u00f3\u0142towskich z Wielkiej Brytanii. Pop\u00f3wko zach\u0119ca\u0142o tym jeszcze, \u017ce by\u0142 to maj\u0105tek Fundacji Rodzinnej \u017b\u00f3\u0142towskich z linii Myszkowskiej i \u017ce by\u0142 zwi\u0105zany z nagroda im. Andrzeja \u017b\u00f3\u0142towskiego przyznawan\u0105 chyba corocznie przez Pozna\u0144skie Towarzystwo Przyjaci\u00f3\u0142 Nauk za prace z dziedziny historii Ziemi Wielkopolskiej.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Ale zosta\u0142em przeg\u0142osowany&#8230; Prawie wszyscy optowali za d\u0142u\u017csza tras\u0105, zosta\u0142em opuszczony nawet przez najbli\u017cszych. Co wi\u0119cej zosta\u0142em wezwany do udzielenia &#8222;podwody&#8221; lub opuszczenia jej. Tu lekko koloryzuj\u0119,ale \u017cal mi by\u0142o nie zobaczy\u0107 pi\u0119knego epitafium i bardzo chcia\u0142em odwiedzi\u0107 rodzin\u0119 w Wargowie. Zosta\u0142em jednak nagrodzony, a jak to opowiem, mimo \u017ce pe\u0142n\u0105 opowie\u015b\u0107 o G\u0142uchowie, Jarogniewicach i Czaczu obieca\u0142 skre\u015bli\u0107 Micha\u0142 senior. Nale\u017cy jeszcze doda\u0107, \u017ce niestety Piotra z Jarogniewic i G\u0142uchowa nie by\u0142o z nami. R\u00f3wnie\u017c \u017cadnej z jego si\u00f3str.<\/p>\n<p class=\"tekst\">A wi\u0119c wyjechali\u015bmy rano chyba w dziesi\u0119\u0107 samochod\u00f3w (kilka os\u00f3b jednak uda\u0142o si\u0119 w &#8222;ma\u0142\u0105&#8221; tras\u0119) i dojechali\u015bmy do G\u0142uchowa, a potem do Jarogniewic. Podje\u017cd\u017camy na podjazd wok\u00f3\u0142 pi\u0119knie utrzymanego klombu.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Jest nas oko\u0142o czterdziestu os\u00f3b jednego nazwiska, z kt\u00f3rym zwi\u0105zany by\u0142 tytu\u0142 hrabi\u00f3w na Jarogniewicach.<\/p>\n<p class=\"tekst\">cena jakby surrealistyczna. Miejsce &#8211; dawny salon dzi\u015b \u015b wietlica, telewizor, meble PRL, nieodzowne bia\u0142e &#8222;zazdrostki&#8221; w wielkich p ortefenetrach, okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142, fotel stoj\u0105cy obok kominka. Osoby &#8211; kierownictwo D omu Opieki, par\u0119 niepe\u0142nosprawnych i&#8230; przyjezdni \u017b\u00f3\u0142towscy.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Stajemy w p\u00f3\u0142kole, Micha\u0142 z Lasek ty\u0142em do kominka, troch\u0119 centralnie. Z s\u0105siedniego pokoju, dawniej jadalnego wychodzi podprowadzana przez panie kierowniczk\u0119 Domu niewidoma kobieta, bardzo ma\u0142ego wzrostu z bardzo wielkim bukietem w r\u0119ku. Staje przed Micha\u0142em i recytuje wyuczone powitanie. G\u0142os cichy wymowa biedna, kaleka. Wyrecytowana formu\u0142a. Wiem, \u017ce pani kierowniczka chcia\u0142a przyj\u0105\u0107 nas serdecznie, ale podsk\u00f3rnie kurcz\u0119 si\u0119, w\u0142\u0105czaj\u0105c instynktownie pami\u0119\u0107 wszystkich telewizyjnych scen dzieci z bukietami przed Gom\u00f3\u0142ka, Ochabem, Gierkiem.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Lecz&#8230; nim glos zako\u0144czy\u0142 powitanie, Micha\u0142 wysoki, pochylony robi krok jeden, drugi, wyjmuje bukiet z rak, delikatnie je obraca, podtrzymuj\u0105c sadza na krze\u015ble, ca\u0142uje w r\u0119k\u0119 i w pe\u0142nej kornego szacunku postawie dopytuje si\u0119 o zdrowie, samopoczucie&#8230; Za chwil\u0119 wiedzie dyskurs z pani\u0105 kierowniczka, a my wok\u00f3\u0142. Centraln\u0105 postaci\u0105 ju\u017c nie jest Micha\u0142 \u017b\u00f3\u0142towski, syn, wnuk i prawnuk pan\u00f3w na Jarogniewicach, G\u0142uchowie, Czaczu, Bia\u0142czu, Drzewcach etc. etc., lecz ma\u0142a niewidoma, siedz\u0105ca na krze\u015ble i problemy takich jak ona, bo Micha\u0142 o nich opowiada.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wysoki, starszy, siwy pan jest wy\u0142\u0105cznie Micha\u0142em z Lasek pochylonym ju\u017c lat czterdzie\u015bci nad ludzkim cierpieniem. Asystuje mu w tamtej chwili czterdzie\u015bci par\u0119 os\u00f3b jego rodziny.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Narodziny zaufania, przymierze w miejsce zajazdu, nowy pocz\u0105tek tolerancji i r\u00f3\u017cnorodno\u015bci. Pijemy wsp\u00f3lnie kaw\u0119 na zaproszenie pani kierowniczki&#8230;<\/p>\n<p class=\"tekst\">Po powrocie do Zaj\u0105czkowa Rafa\u0142 z Korycina nadal rejestrowa\u0142 prezentacje rodzinne, kawiarenka pe\u0142na by\u0142a rozm\u00f3w. Micha\u0142 z \u0141odzi by\u0142 oblegany: przypuszczam, \u017ce gdyby mia\u0142 sw\u00f3j komputer genealogiczny, to ten by zastrajkowa\u0142. Szcz\u0119\u015bliwie operowa\u0142 jedynie sw\u0105 pami\u0119ci\u0105 i wielkimi tablicami w rodzaju &#8222;schodk\u00f3w&#8221;. Na tych schodkach wszyscy prawie kogo\u015b z rodziny odnajdowali &#8211; ten dziadka, tamten stryja i nagle okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce nieznany jest krewnym nawet bliskim i nie ma potrzeby zmusza\u0107 si\u0119 do &#8222;tykania&#8221;, bo to autentyczny krewny. Co\u015b jak &#8222;m\u00f3w mi wuju&#8221; Zag\u0142oby. I tak Micha\u0142a zagadali, \u017ce nie us\u0142yszeli\u015bmy od niego o pocz\u0105tkach 0go\u0144czyk\u00f3w &#8211; \u017b\u00f3\u0142towskich.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wiadomo, \u017cywi maj\u0119 pierwsze\u0144stwo.<\/p>\n<p class=\"tekst\">P\u00f3\u017ano wiecz\u00f3r co m\u0142odsi rozpalili ognisko, co starsi siedz\u0105c na \u0142awach poci\u0105gali co\u015b z r\u0119kawa, a niekt\u00f3rzy wiedli pie\u015b\u0144&#8230; Nie mam wykszta\u0142cenia muzycznego, nie \u015bpiewa\u0142em, bo mi &#8222;r\u0119kaw&#8221; przeszkadza\u0142, lecz pierwsz\u0105 nagrod\u0119 g\u0142osow\u0105 przyzna\u0142bym Ryszardowi z Suwa\u0142k. Wiadomo, \u017ce na wschodzie pi\u0119kne g\u0142osy maj\u0105.<\/p>\n<p class=\"tekst\">W niedziel\u0119 Msza \u015aw. w ko\u015bciele parafialnym w Psarskiem zacz\u0119\u0142a si\u0119 o 11. W kazaniu ksi\u0105dz proboszcz wyja\u015bni\u0142 parafianom, \u017ce ma mi\u0142y obowi\u0105zek powitania przyby\u0142ej rodziny \u017b\u00f3\u0142towskich, kt\u00f3ra tu \u017cy\u0142a przez p\u00f3\u0142tora wieku, a lat temu sto z ok\u0142adem zmuszona by\u0142a j\u0105 opu\u015bci\u0107. Pochwali\u0142 inicjatyw\u0119 odwiedzin przez rodzin\u0119 tak blisko zwi\u0105zan\u0105 z t\u0105 parafi\u0105 i wezwa\u0142 zgromadzonych do modlitwy za ich pomy\u015blno\u015b\u0107.<\/p>\n<p class=\"tekst\">W rozmowie osobistej ksi\u0105dz proboszcz okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 historykiem dobrze znaj\u0105cym dzieje okolicy i bardzo zaciekawi\u0142 Micha\u0142a z \u0141odzi obiecuj\u0105c mu wgl\u0105d w ksi\u0119gi metrykalne, si\u0119gaj\u0105ce osiemnastego wieku. Napomkn\u0119li\u015bmy o grobowcu w Zaj\u0105czkowie i dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce nie jest to teren podleg\u0142y jurysdykcji ko\u015bcielnej. Ksi\u0105dz proboszcz obieca\u0142 znale\u017a\u0107 miejsce na cmentarzu gdyby\u015bmy chcieli przenie\u015b\u0107 trumny.<\/p>\n<p class=\"tekst\">Wr\u00f3cili\u015bmy do Zaj\u0105czkowa i zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 \u017cegna\u0107. Zbyszek z Feliksowa w asy\u015bcie Andrzeja Ludwika udali si\u0119 z podzi\u0119kowaniem do dyrektora. Ustalili\u015bmy kryterium op\u0142at i szczerze si\u0119 ucieszyli\u015bmy, \u017ce pan dyrektor b\u0119d\u0105c w\u0142a\u015bcicielem terenu wok\u00f3\u0142 grobowca zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 pokry\u0107 koszty transportu trumien na cmentarz w Psarskiem.<\/p>\n<p class=\"tekst\">A zatem do zobaczenia w P\u0142ocku gdy\u017c vox populi \u0179\u00f3\u0142twscianae zdecydowa\u0142 mie\u0107 zjazd drugi, a chronologii Zbyszka trzeci, tam\u017ce.<\/p>\n<p class=\"tekst\"><em>&#8222;0jczyzny mojej stopy okrwawione, W\u0142osami otrze\u0107 na piasku; Padam: lecz znam i jej twarz, i koron\u0119. S\u0142o\u0144ca s\u0142o\u0144c blasku [&#8230;]. Niech\u017ce nie czcz\u0105 mi\u0119, gdzie ma ojczyzna, Bo pola, si\u0142a, okopy, i krew, i cia\u0142o, i ta jego blizna. To \u015blad-lub-stopy&#8221;&#8230; (&#8222;Moja Ojczyzna&#8221; &#8211; Cyprian Kamil Norwid) [Red.]<\/em><\/p>\n<p class=\"tekst\">\n<h3 class=\"autor\">Andrzej Ludwik \u017b\u00f3\u0142towski z Milanowa<\/h3>\n<p class=\"tekst\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142a godzina 4 po po\u0142udniu gdy\u015bmy we czworo zajechali na podjazd w Zaj\u0105czkowie w czwartek 9 wrze\u015bnia. W mojej naiwno\u015bci s\u0105dzi\u0142em, \u017ce o\u015brodek b\u0119dzie chcia\u0142 zaakcentowa\u0107 go\u015bcinno\u015b\u0107 w stosunku do rodziny \u017b\u00f3\u0142towskich, cho\u0107by z powodu umieszczenia w ulotce reklamowej paru zda\u0144 o \u017b\u00f3\u0142towskich i ich historycznych zwi\u0105zkach z t\u0105 miejscowo\u015bci\u0105. Tymczasem dyrektor nieobecny, recepcja czynna, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[10],"tags":[27],"class_list":["post-305","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kwartalniki","tag-kw2"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=305"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":670,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305\/revisions\/670"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=305"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=305"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zoltowscy.pl\/wp\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=305"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}