Iza z Żółtowskich Broszkowska
19 stycznia 2000 roku w Pałacu na Wodzie w Łazienkach Królewskich w Warszawie odbyła się uroczystość interesująca, jak sądzę, wszystkich Żółtowskich. Było to spotkanie promocyjne z okazji wydania książki Michała Żółtowskiego „Blask prawdziwego światła – Matka Elżbieta Róża Czacka i Jej Dzieło”.1
Do pięknej sali balowej pałacu łazienkowskiego przybyli tłumnie niewidomi wychowankowie Zakładu w Laskach, siostry franciszkanki oraz bardzo liczne grono osób związanych z Laskami. Przybyli zarówno ci, którzy w rozmaity sposób włączają się w prace na rzecz niewidomych, jak i ci, którzy „ludziom Lasek” zawdzięczają formację religijną, a często i nawrócenie.
Za stolikiem prezydialnym zasiadł Michał – autor, pan Ryszard Dziewa – wydawca, pan Władysław Gołąb prezes Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach i pan Ksawery Jasieński – znany lektor. Spotkanie otworzyła Bożena Żółtowska – współredaktorka książki i poprosiła pana Jasieńskiego o odczytanie jej fragmentu. Po tym wstępie, który wprowadził zebranych w atmosferę istniejącą wokół Matki, głos zabrał Michał i opowiedział krótko, jak doszło do powstania książki. Otóż Michała poproszono, by napisał biografię Matki dla celów procesu kanonizacyjnego. Powstało więc dzieło bardzo drobiazgowo udokumentowane, z mnóstwem przypisów, mające 600 stron maszynopisu. Pracę zweryfikowało trzynastu recenzentów, wnosząc swoje uzupełnienia i poprawki, uściślające okoliczności życia Matki, dzieje zgromadzenia i Zakładu w Laskach. W pewnym momencie postanowiono z tego bardzo obfitego materiału stworzyć książkę, co wymagało kilku lat trudów wielu osób: samego Michała, redaktorów (w tym Bożeny), pani, która przepisywała na maszynie, a następnie składała na komputerze, wreszcie wydawcy. Całość jest efektem usilnej i bezinteresownej pracy tych osób, nawet wydawca sprzedaje ją po cenie kosztów! Wreszcie po czterech latach książka się ukazała – tu Michał wyraził swą wielką wdzięczność wszystkim współpracownikom.
Bożena, współredaktorka, w serdecznych słowach podziękowała teraz Michałowi za możliwość poznania tak nadzwyczajnej osoby jak Matka Czacka oraz całego zespołu sióstr, które pracowały przy książce.
Następnie siostra Maria Goretti, przełożona generalna Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, zgromadzenia, które założyła Matka Czacka dla opieki nad niewidomymi, opowiedziała, jak dzieło Matki Czackiej rozwija się obecnie. Stwierdziła, że tak jak od początku trudności są zawsze i na każdym kroku, ale dzieło opieki nad niewidomymi prowadzi Bóg i On pomaga rozwiązywać trudności. Głównym problemem są braki personalne, siostry się starzeją, nowych przybywa mało, a zadań jest coraz więcej. Dzieło Matki Czackiej rozrasta się za granicą – są już dwa domy na Ukrainie, dwa w Indiach i jeden we Włoszech. Pracę sióstr wspomagają świeccy, tak jak to zakładała Matka – siostry, niewidomi i świeccy współpracownicy uzupełniają się wzajemnie. Oprócz pomocy niewidomym, zadaniem wspólnoty jest praca apostolska.
Duchowa ślepota świata jest motorem apostolskich działań i modlitwy ludzi niewidomych, chorych i starych – ofiarują oni swoje modlitwy i cierpienia za tę ślepotę, wspomagają duchowo osoby przyjeżdżające do Lasek na rekolekcje, po wsparcie i odnowę duchową.
Po matce generalnej głos zabrały siostry pracujące w klasztorze na Piwnej w Warszawie i opowiedziały o pracy biblioteki wiedzy religijnej oraz o działaniach w czasie stanu wojennego, kiedy w klasztorze mieścił się Prymasowski I Komitet Pomocy Uwięzionym i Represjonowanym.
Wreszcie głos zabrał pan Władysław Gołąb, niewidomy prezes Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Prezes stwierdził, że Michał był właściwą osobą, by napisać biografię Matki Czackiej. Domem rodzinnym Michała był Czacz, z którego wywodzi się również ród Czackich. Pochodzący z tego samego środowiska co Matka, Michał miał wielkie wyczucie motywów postępowania Matki, jej najbliższych i współpracowników, a także wielkie wyczucie realiów tamtej epoki. Jednocześnie Michał zna Laski i kocha je. W książce daje z miłością świadectwo prawdzie o Matce i jej dziele. Michał jest pokorny i z pokorą podszedł do swojego zadania, aby dać świadectwo prawdzie. Nie starał się, aby książka była „pobożna” ani też atrakcyjna, ale by była w niej zawarta prawda i mimo to, a może dzięki temu jest ona ciekawa i „do czytania”. To nie hagiografia. Matka Czacka jest tu kobietą z krwi i kości, niewidomą,która dzięki rozpoznaniu swego powołania, prowadzona przez Boga, pokonuje wszelkie bariery i zyskuje ogromną władzę. Pan Gołąb serdecznie podziękował Michałowi i jego współpracownikom za ich wielką pracę włożoną w powstanie tej książki.
Na koniec pan Ryszard Dziewa, niewidomy właściciel firmy wydawniczej ER-ART opowiedział, jak doszło do tego, że został wydawcą tej książki – co poczytuje sobie za zaszczyt i obowiązek jako wychowanek Lasek.
Wieczór, w czasie którego dzięki Michałowi spotkaliśmy się z nadzwyczajną osobą – twórczynią wielkiego dzieła trwającego do dzisiaj – zakończył się tradycyjnym poczęstunkiem, a Michał, jak na autora przystało, udzielał wywiadu telewizji, a potem rozdawał autografy.
Dziękujemy Ci Michale!
1 Matka Elżbieta Róża Czacka była inicjatorką, opartej na nowoczesnych zasadach, opieki nad niewidomymi, założycielką zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.