Tag: Nr 57

  • Ziemia przesiąknięta krwią Polaków

    Miednoje – z pozoru zwyczajna rosyjska wieś. Tak naprawdę miejsce zbrodni dokonanej w 1940 roku przez NKWD.

    Przez lata zbrodnia ta była tematem tabu. Do dziś dyskusje o wydarzeniach sprzed lat wywołują wiele kontrowersji. Powszechnie uważa się, że Polacy zostali zastrzeleni bezpośrednio nad grobami. W rzeczywistości było inaczej. W kwietniu 1940 roku przewożono ich do więzienia NKWD w Kalininie. Tam wprowadzano więźniów pojedynczo do piwnic, gdzie niespodziewanie strzelano im w tył głowy. Pozostali, którzy oczekiwali na swoją kolej niczego się nie domyślali. Ściany były tak grube, że dźwięk strzału nie dochodził do oczekujących. Potem ich ciała wrzucano warstwowo do zbiorowych grobów w Miednoje.

    We wrześniu 2000 roku, w hołdzie poległych Polaków, został otwarty jeden z trzech cmentarzy polskich jeńców zamordowanych przez rosyjskie władze. Pozostałe dwa znajdują się w Katyniu i w Charkowie.

    Centralnym punktem cmentarza jest ołtarz. Za nim ściana z nazwiskami zamordowanych Polaków, wysoki krzyż i dzwon. Na terenie cmentarza stworzono również tablice pamiątkowe dokumentów, w których władze NKWD wydają wyrok: „ROZSTRZELAĆ”. Świadomość powagi i mocy tego słowa paraliżuje każdego, kto odwiedza to miejsce. W Miednoje nie ma grobów indywidualnych, a zalesiony teren z krzyżami jest otoczony pasem tabliczek z nazwiskami ofiar. Spoczywają tu szczątki ponad sześciu tysięcy Polaków – w tym około pięciu tysięcy policjantów, a także funkcjonariuszy Straży Granicznej, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, Żandarmerii Wojskowej i innych. Pośród nich znajduje się również tabliczka inskrypcyjna Władysława Żółtowskiego – który zginął w Miednoje. Na grobach płoną dziesiątki zniczy. Wokół panuje cisza, atmosfera zadumy i skupienia. Stąpając po ziemi przesiąkniętej krwią Polaków odczuwałam dreszcz na ciele. Łzy same płynęły po policzkach. Pobyt na cmentarzu ofiar zbrodni katyńskiej to dla mnie cenne doświadczenie. Emocje jakie mi towarzyszyły zostaną w mojej pamięci na wiele lat.

    Cmentarz w Miednoje

    Obdarli ich od prawa do krzyża. Obdarli ich od prawa pamięci. Dla tamtych podeptani, Dla nas wielcy i święci. Piętnaście tysięcy Polaków, Rosjan, Ukraińców i innych narodowości. Ta ziemia ich gości, Jak matka okrywa kołderką, Boleścią wielką, Obfitymi łzami. Matka Boska Katyńska, Starobielska Ostaszkowska, Miednojska Módl się za nami. Módl się także za nimi, Leżącymi W sosnowym, Miednojskim lesie. Skąd się wieczna pamięć Niesie.

    Aneta Borzewska z Warszawy

    Ksiądz Jan Warchał (autor)