UZDRAWIAJĄCA MOC ŚWIĄTECZNEJ KARTKI

Wiosna otula nas

płaszczem z kwiatów,

znak, że Wielkanoc nadchodzi.

W serca wstępuje

radość, nadzieja

a smutek

wraz z zimą odchodzi.

Dzieląc się jajkiem

w te piękne święta,

życzymy samych radości.

Niech będzie zdrowie,

niech będzie szczęście.

Dobrobyt niech u Was zagości.

Teksty w podobnym tonie i treści można zaleźć na kartkach świątecznych. Ten ułożyłyśmy razem z moją córką Anią, właśnie na potrzeby pisania wielkanocnych życzeń do rodziny i znajomych.

Wydobyte z lamusa

Nie wiadomo dokładnie, kiedy to się zaczęło. Jedno jest pewne – wysyłanie świątecznych kartek ma bardzo długą tradycję. Jeśli zaś chodzi o sam początek, teorii jest wiele. Można znaleźć informacje, że prekursorem tego zwyczaju był Włoch Nicolo Monte Mellini, a premiera miała miejsce w 1709 roku. Inne źródła podają, że oficjalnym wynalazcą drukowanej kartki świątecznej był londyńczyk Henry Cole i, że to on w 1843 roku razem ze swoim przyjacielem, malarzem Johnem Callcottem Horsleyem ( tu czasem pojawia się nazwisko innego ilustratora Thomasa Sturrocka ) stworzył pierwszą świąteczną pocztówkę. Cole szukał podobno sposobu, by nie pisać ręcznie wielu listów do rodziny i znajomych, ale jednocześnie zależało mu, aby obdarować swoich bliskich czymś wyjątkowym, osobistym. I właśnie tak miał powstać ten pierwszy egzemplarz.

Do Polski kartki świąteczne dotarły pod koniec XIX wieku. W 1900 roku został nawet ogłoszony konkurs na nazwę tej formy przekazywania sobie korespondencyjnie życzeń. Nadesłano wiele propozycji, wśród nich takie jak: „ liścik”, „ listówka”, „ otwartka”, „ pisanka”, „ niezalepka”, „ bezkopertka”, „ otwartolist”. Ostatecznie wybrano jednak „ pocztówkę”, zgłoszoną podobno przez samego… Henryka Sienkiewicza.

Renesans świątecznej kartki – oby!

Jeszcze na początku XX wieku w Polsce wyprodukowano około 5 milionów świątecznych kartek. Każdy kolejny rok przynosi spadek ilości wysyłanych kartek, ostatnie lata to niemal zanik tej pięknej tradycji. Świąteczne kartki, otrzymane od rodziny i przyjaciół, były znaczącym elementem świątecznych dekoracji. Eksponowano je na honorowym miejscu, czytano z wielkim pietyzmem, uważano za symbol bliskości i pamięci. Niestety, obecnie skrzynki pocztowe przed świętami są puste. Co najwyżej można w nich znaleźć reklamy, rachunki lub pisma urzędowe. Każda z tych kategorii nie jest niczym przyjemnym. Zamiast pięknych, barwnych kartek, które z radością wyjmowaliśmy ze skrzynki niemal przez cały grudzień, mamy życzliwość i pamięć elektroniczną. W dniu Wigilii wiadomościami wypełnia się nasza skrzynka w telefonie. Odsłuchujemy i odczytujemy kolejne życzenia, często niemal „ urzędowe”, wysyłane automatycznie, bo nadawca wybiera w telefonie opcję „ wyślij do wszystkich”. I na takie sztampowe życzenia, nie niosące ze sobą nawet iskierki indywidualizmu, przychodzi nam odpisywać, często też automatycznie, bo wciskając przycisk: „ odpowiedz”, w pośpiechu, między śledziem a karpiem, nie pozostajemy dłużni – odsyłamy jakąś formułkę. Czy więc takie życzenia cieszą, wzruszają, podkreślają świąteczną atmosferę? Uważam, że nie mają one nic z magii i uroku świąt.

Inna sprawa ma się z tradycyjną świąteczną kartką. Trzeba ją pieczołowicie wybrać, już na tym etapie myśląc o adresacie – Czy mu się spodoba? Czy trafi w jego gust?

Następnie, pisząc do kogoś tekst życzeń, skupiamy się na tej osobie, na tym, co chcemy jej, chociaż w krótkich zdaniach, powiedzieć. W pewnym sensie w momencie pisania jesteśmy z tymi, do których kierujemy nasze słowa. Dzięki temu życznia stają się zdecydowanie bardziej osobiste niż wysyłane masowo wiadomości SMS lub MMS ( te drugie dopiero od niedawna mogę odczytywać na moim nowiutkim smartfonie). Kartka z życzeniami ma również tę przewagę, że nie da się jej skasować czy przeoczyć w natłoku wiadomości. Jest czymś namacalnym. Własnoręcznie napisana kartka świąteczna ma, niewątpliwie, wygląd, barwę, cieszy oko. Czasem ma zapach, przyjemny aromat świąt. Może mieć nawet smak, bo kiedyś, wraz ze świąteczną kartką, otrzymałam od mojej przyjaciółki dwa makowce ( bo ona umie piec, a ja nie ).

Wiadomo, nie każdy czuje się na siłach, żeby pisać na kartkach długo i potoczyście. Ale już kilka przyjaznych słów, dowodów pamięci i serdeczności, nawet dopisanych na kartce z gotowym tekstem, sprawia, że adresat ciepło myśli o nadawcy. Doceniamy czas i wysiłek włożony w kupienie, napisanie oraz wysłanie kartki, zwracamy uwagę na osobisty wymiar, a także na to, że jesteśmy dla osoby, od której otrzymaliśmy kartkę na tyle ważni, że poświęciła nam swój czas.

Różne są symbole związane ze świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. Dla mnie do najważniejszych zwyczajów należy wysłanie kartek świątecznych, a potem czekanie na listonosza i, z radosnym biciem serca, otwieranie skrzynki pocztowej. Każda otrzymana świąteczna kartka jest już dla mnie świętem! Najbardziej sumiennym i systematycznym w kultywowaniu tradycji wysyłania kartek świątecznych jest Zbigniew z Warszawy. Od kilkunastu lat, kiedy czytam życzenia z kartki przysłanej przez Zbigniewa, wiem, że święta są już blisko.

Gdy biją rezurekcyjne dzwony…

Powstała niezliczona ilość wierszy związanych z najważniejszymi dla Polaków świętami – Bożym Narodzeniem oraz Wielkanocą. Mnie najbardziej urzekł utwór pod tytułem „ Wielkanoc”napisany przez Jana Lechonia. Dedykuję ten wiersz wszystkim tym, którzy będą czytać ten tekst, życząc, aby tegoroczne święta były czasem przeżytym z radością i siłą, którą daje budząca się wiosna oraz bliskość Rodziny. Życzę Wam optymizmu, dużo Wiary, Nadziei i Miłości, realizacji planów i marzeń – tych mniejszych i tych całkiem wielkich. Posługując się słowami klasyka, Bułata Okudżawy: „ Panie, ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak…”.

WIELKANOC

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,

Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.

Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,

A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,

Drogą, co święto szli ludzie ze śpiewką

Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy

Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,

Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.

Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,

Upadła na kolana i krzyknęła: „ Chryste!”

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,

A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem

I rzeknie: „ Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,

Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem”.

Pozdrawiam serdecznie i świątecznie

Bogusia z Białej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *