Z walnego zebrania członków Związku Rodu Żółtowskich


30 maja 2002 roku w Pobierowie

  1. Zebranie otworzył Mariusz ze Sztumu. W imieniu Zarządu powitał serdecznie uczestników zjazdu i życzył wszystkim miłego pobytu w Pobierowie. Mariusz odczytał również depesze z życzeniami od sympatyków zjazdu, którzy nie mogli uczestniczyć w naszym spotkaniu osobiście.
  2. Wybrano przewodniczącego zebrania, którym został gospodarz terenu, Mieczysław ze Szczecina. Funkcję sekretarza powierzono Bogusi z Białej Starej. Przewodniczący zebrania jeszcze raz serdecznie powitał wszystkich zebranych. Wyraził radość, że tak liczna grupa przybyła na ziemię szczecińską. Obiecał, że dołoży wszelkich starań, aby pobyt na zjeździe był udany i pozostawił niezapomniane wrażenie.
  3. Następnie prowadzący zebranie poprosił o przedstawienie się nowych uczestników zjazdu. Po raz pierwszy w zjeździe uczestniczyli:
    • Maciej z Warszawy z żoną Izabelą i synem Ignacym,
    • Marzena Borzewska (jej mama była z domu Żółtowska) z mężem i córką Anetą,
    • Malwina – wnuczka Janiny z Wrocławia,
    • Longina z mężem i dziećmi Mileną i Karolem.

    Wszyscy uczestnicy zjazdu gorąco powitali nowych Żółtowskich i wyrazili radość z tego, że nasze grono się powiększa.

  4. Skarbnik – Jarek ze Skierniewic – przedstawił stan konta Związku, które jest zasilane ze składek członkowskich. Zwykle są one płacone na zjeździe, Jarek wyraził więc nadzieję, że konto na koniec zjazdu ulegnie zmianie – zwiększy się. Stwierdził, że najważniejszą działalnością finansową jest pokrywanie kosztów wydawania „Kwartalnika”. Wysyłanie „Kwartalnika” nie jest zaś zależne od opłacania składek, otrzymuje go każdy bez względu na to, czy płaci składki, czy nie.
  5. Dokonano oceny pracy redakcji „Kwartalnika”. Wypadła ona bardzo pozytywnie. Wszyscy są radzi z istnienia pisma i wydawania go w miarę regularnie. Mariusz ze Sztumu w imieniu Andrzeja Mieczysława z Warszawy (nieobecnego na zjeździe z powodu choroby) prosił o pomoc w redagowaniu „Kwartalnika”, a prowadzący zebranie Mieczysław ze Szczecina prosił i zachęcał wszystkich do pisania tekstów. Zachęcano szczególnie młodzież. Wnuczka Janiny z Wrocławia, Malwina uczęszczająca do Liceum dziennikarskiego, obiecała, że opisze wrażenia ze zjazdu. Będziemy czekać na jej artykuł.
  6. Dyskutowano o stronie internetowej, o którą tak bardzo zabiegano na zjeździe w Chomiąży Szlacheckiej. Inicjator tego przedsięwzięcia dawno już o tym zapomniał i strona nie jest aktualizowana od kilku lat. Informatyk Maciej z Warszawy i Romek z Korycina zgłosili się do zajęcia się tą sprawą. Czas pokaże, na ile młodzieńczy zapał został przemieniony w czyn.
  7. Przewodniczący zebrania poprosił o zgłaszanie propozycji dotycz ących organizacji i lokalizacji XI Zjazdu Związku Rodu Żółtowskich. Podano właściwie tylko jedną propozycję – okolice Kielc, Góry Świętokrzyskie – tam jeszcze nie byliśmy. Zarząd przychylił się do tego i ustalono, że na jesiennym zebraniu Zarządu ta propozycja zostanie omówiona.
  8. Mieczysław ze Szczecina podał ramowy plan pobytu w Pobierowie. Postanowiono, że w piątek odbędzie się wycieczka po okolicy, wieczorem zaś uroczysta kolacja. Na sobotnie popołudnie zaplanowano turniej tenisa stołowego, a na wieczór ognisko. Wyjaśniono nowym uczestnikom zjazdu zasady osiągnięcia statusu członka Związku Rodu Żółtowskich. Przyjęcie nowych członków następuje na podstawie decyzji Zarządu.
  9. Przewodniczący zebrania zakończył obrady i jeszcze raz życzył wszystkim miłego pobytu na zjeździe.

Protokołowała Bogusia z Białej Starej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *