Bez Ciebie…

I nagle czas się zawalił…

Runął…
Rozpadł się na pył,
na proch

Nie ma ziemi, nie ma kwiatów
Nawet horyzont znikł
jak bańka mydlana

I nieprawda, że po nocy jest dzień,
że najpierw świta,
a potem słońce wschodzi…

Zabrakło Ciebie
To jak muzyka bez dźwięku,
światło bez blasku
i powietrze nie pachnie
a cisza coraz głębsza
aż do bólu…

Już nic nie jest tak…
Panie mój… – abym usłyszał…

Marek Żółtowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *