Przytuliłem ostatnie róże
w ogrodzie…
Trochę pachniały…
Trochę ręce pokłułem…
Trochę bolało…
Ucałowałem płatki aksamitne
Chłodne, wilgotne, jesienne…
Mgiełką lekko osnute
jakby zapomnieniem
powolnym… cichym…
Pożegnałem ostatnie róże
późną jesienią…
Niebo się łzami
rozpadało
Pożegnałem róże
późną miłością
o zmierzchu…
Marek Żółtowski
Poznań 2002
Dodaj komentarz