Grunt to rodzina!

Autor:

w


Podczas zjazdu rodzinnego w Ciechocinku do wspólnego stołu zasiadło 80 Żółtowskich

O Zjeździe Związku Rodu Żółtowskich w Cichocinku napisał p. Roman Such w dzienniku toruńskim „Nowości” – 16.06. 2012. (Obszerne fragmenty z artykułu)

„Przed tygodniem spotkali się Żółtowscy z całej Polski. Torunianie stanowią w tym gronie silną grupę. Był to już 21. po wojnie zjazd.

Teraz, kiedy wszyscy się dzielą, my przynajmniej pokażmy, że można się łączyć – taka idea przyświecała utworzeniu, a właściwie reaktywowaniu Związku Rodu Żółtowskich. Stowarzyszenie o takiej nazwie formalnie zarejestrowano w Skierniewicach przed ponad 20 laty. Ma swój statut, wybierany na czteroletnią kadencję zarząd, co roku w różnych miejscach Polski, w okolicach Bożego Ciała organizuje krajowy zjazd…..” „Regularnie wydają – co się nie udaje w innych utytułowanych rodach – swój własny rodzinny kwartalnik….” „Stowarzyszenie nawiązuje do przedwojennego związku gałęzi wielkopolskiej Żółtowskich, zarejestrowanego w 1903 r….” „Tamten związek nie tylko skupiał rodzinę wokół siebie, ale także bronił przed germanizacją…” „Miał jednak charakter bardzo elitarny, dotyczył tylko jednej gałęzi Żółtowskich. Nie przyjmował kobiet, a wpisowe w wysokości 3000 marek stanowiło dla wielu trudną do przekroczenia granicę – opowiada Mariusz ze Sztumu, wybrany przed kilku dniami nowy prezes rodziny. – Nasz odnowiony związek jest bardziej otwarty, demokratyczny, przyjmujemy wszystkich Żółtowskich. Trzeba jednak udokumentować, przynajmniej dwa pokolenia wstecz, przynależność do rodu.

– Szperanie po archiwach, po urzędach stanu cywilnego, szukanie po parafiach metryk urodzenia pradziadka – naprawdę mnie wciągnęło i dało mi poczucie przynależności do jakiejś większej grupy, o istnieniu której przedtem nie miałam pojęcia – przyznaje torunianka Kalina Nowacka z domu Żółtowska. Pełna obaw uczestniczyłam przed czterema laty po raz pierwszy w rodzinnym zjeździe. Przyjęto mnie z otwartymi ramionami, od razu poczułam się jak u siebie…”

„Inną zjazdową regułą jest pomijanie w prywatnych rozmowach i oficjalnych wystąpieniach tematów politycznych i religijnych. – Taką zasadę wprowadził współtwórca odnowionego związku, nasz mentor Michał z Lasek, zmarły przed dwoma laty w wieku 94 lat, człowiek niezwykłej charyzmy, bardzo religijny, który swój rodzinny majątek przekazał na rzecz Fundacji im. Św. Brata Alberta – wyjaśnia prezes Mariusz. – Po co poruszać tematy, które mogą nas dzielić, każdy ma swoje zapatrywanie i niech przy nich pozostanie, a religia to kwestia sumienia, nie poddaje się dyskusji…”

„Msza święta za rodzinę to stały punkt rodzinnych zjazdów….” „Innym żelaznym punktem jest uroczysta kolacja. W Ciechocinku do wspólnego i składkowego stołu zasiadło 80 Żółtowskich z całej Polski. Przyjechała też Grażyna ze Szwajcarii i Wacław z Chicago, a właściwie z Kamerunu. Za Gierka wyemigrował z Polski, założył firmę w USA, w Polsce produkuje płyn do mycia naczyń i okien, prowadzi interesy na Ukrainie, a od pół roku w Kamerunie zakłada telefonię komórkową i Internet. – Moją linię udało się udokumentować od 1600 roku, chwała moim przodkom – nie bez dumy dodaje Wacław z Chicago.

– Staram się nie ominąć żadnego zjazdu – wyznaje Grażyna ze Szwajcarii. Przyjeżdżam do Polski i bardzo się cieszę ze zmian…”

„Do związku rodu Żółtowskich należy 300 osób. Jak się szacuje, w Polsce 3000 krewniaków nosi takie nazwisko…”

„Poza zjazdami spotykamy się w mniejszym gronie, odwiedzamy się, wielu wśród nas jest lekarzy, prawników – pomagamy sobie nawzajem….”

„Goście od wielu lat na każdym zjeździe witani są ogromnym bochnem chleba i tortem wypiekanymi przez Krzysztofa Rumińskiego z podtoruńskiego Głogowa, którego babcia Antonina wywodziła się z Żółtowskich. Krzysztof z Głogowa ma duże szanse na zdobycie tytułu Nadwornego Piekarza Żółtowskich.

O przyszłość rodu nikt się specjalnie nie martwi. Wielu w nim lekarzy, a szczególnie ginekologów. Obecny prezes Mariusz ze Sztumu jest chirurgiem, jego poprzednik Rafał z Korycina – farmaceutą”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *