Zawarte w listach Marcelego i Jana Żółtowskich – 1883-1887
Nasz Związek wzbogacił się o bardzo cenne materiały dotyczące rodziny Żółtowskich z Czacza.
Stało się to za sprawą pana Krzysztofa Ponińskiego ze Szczecina – Kapitana Żeglugi Wielkiej.
Pan Krzysztof, po śmierci ojca w 2010r. – Edmunda Władysława Marcelego Stanisława hr. Łodzia – Ponińskiego, natrafił na zeszyty z różnymi zapiskami Rodziny Żółtowskich z Czacza. Przekazał tę wiadomość do naszego Zarządu. Po uzgodnieniu z Prezesem Rafałem nawiązałam korespondencję z panem Krzysztofem, który wkrótce przesłał mi te materiały do skopiowania. Jak się okazało, są wśród nich listy Jana Żółtowskiego z Czacza do dziadka Marcelego hr. Żółtowskiego i od dziadka do Jasia – wówczas słuchacza Collegium w Kalksburgu. Jaś Żółtowski ur. 22.09.1871 r. to przecież ojciec naszego wspaniałego Michała z Lasek.
Korespondencja niebywale zajmująca, z niej możemy dowiedzieć się o ogromniej trosce i czułości dziadka Marcelego, który otaczał opieką swego wnuka Jasia w czasie, kiedy już jego rodzice nie żyli.
Z ogromniej ciekawości zapytałam p. Krzysztofa Ponińskiego, jak to się stało, że te zeszyty znalazły się w Jego rodzinie. Otrzymałam wyczerpującą odpowiedź. Otóż Aniela Teresa Anna Maria Żółtowska z Czacza h. Ogończyk ur. 17.06.1857 r. – córka Marcelego hr. Żółtowskiego (dziadka Jasia) wyszła za mąż za Bronisława Ponińskiego h. Łodzia ur. 10.12.1849r. we Wrocławiu – właściciela Małoszowa. To właśnie oni byli rodzicami dziadka Pana Krzysztofa – Władysława. O Małoszowie i rodzinie hrabiostwa Ponińskich wielokrotnie wspominane jest w listach dziadka Marcelego.
Tu przytoczę krótkie fragmenty listów dziadka Marcelego do Jasia: „Tutaj teraz sami jesteśmy z Ciocią Anielcią, bo Wujcio Broniś przed tygodniem pojechał do Królestwa do krewnych w Kaliskie i dopiero za kilka dni wróci…”
„…Teraz że Wujostwo Ponińscy już do Małoszowa z Luciem wrócili i że sam jeden w całym domu zostaję…” Wspomnę, że ostatnim właścicielem Małoszowa był ojciec Pana Krzysztofa Ponińskiego ( wiadomość od p. Krzysztofa).
Należy przypuszczać, że więzy między Jasiem (ojcem naszego Michała) a wujostwem Ponińskimi były bardzo bliskie i serdeczne jak wynika z wielu innych listów. Dlatego kopie listów były bardzo cenne dla Rodziny Ponińskich, co potwierdza fakt, że zachowały się do tej pory.
Kalina Nowacka z domu Żółtowska
P.S. Jak wynika z genealogii w żyłach Pana Krzysztofa Ponińskiego płynie również krew Rodu Żółtowskich.
Zarząd Związku Rodu Żółtowskich serdecznie dziękuje Panu Krzysztofowi Ponińskiemu za udostępnienie cennych materiałów i zgodę na opublikowanie ich. Dziękujemy za to, iż zaangażował się Pan tak, by trafiły one do rąk naszego Związku i wzbogaciły nasze archiwalia. Z wyrazami szacunku Prezes Związku oraz Członkowie Zarządu
Dodaj komentarz