wiktorowo. 89

„Szczęście? – to co dzień dostać jeden uśmiech”

Szklarska Poręba 2006 Mój wyjazd na tegoroczne spotkanie rodzinne mógł być możliwy tylko dzięki moim wspaniałym dzieciom. Ania i Marcin z Kamilą opiekowali się moim chorym ojcem, a Michał miał mi towarzyszyć w podróży, żeby mi samej nie było smutno. Rzeczywiście, było wesoło… Wyruszyliśmy z Michałem autobusem z Płocka o szóstej rano. Odprowadzili nas Ania […]

wiktorowo. 89

Uczestnicy XV zjazdu Rodu Żółtowskich w Szklarskiej Porębie

Czerwiec 2006 Krystyna z synem Adamem ze Szczęsnego Longina z mężem Kazimierzem i synem Karolem z Olsztyna Janina Olszewska z Wrocławia z córką Grażyną ze Szwajcarii Mariusz z żoną Mirellą wraz z dziećmi: Martą i Piotrem – Sztum Jacek z Łodzi wraz z żoną i siostrą Mieczysław ze Szczecina Dariusz Borzewski z córką Anetą z […]

wiktorowo. 89

Citius! Altius! Fortius!

Dwa lub trzy tygodnie przed Zjazdem do Szklarskiej Poręby zadzwoniłam do Mariusza ze Sztumu z prośbą, żeby zorganizował wycieczkę w góry dla grupy chętnych Żółtowskich. Program każdego Zjazdu jest tak napięty, że trudno było „wykroić” tych kilka godzin na wyprawę. Ale znaleźliśmy czas. W czwartek po uroczystej procesji i po obiedzie kilkoro chętnych ruszyło od […]

wiktorowo. 89

Nowożeńcy

19 sierpnia 2006 Agnieszka Żółtowska z Kutna zawarła związek małżeński z Tomaszem Sikorskim Kochani Nowożeńcy! Cały Ród Żółtowskich życzy Wam dobrego życia, pięknych i mądrych dzieci (a potem wnuków), ciekawych czasów oraz spełnienia wszelkich innych Waszych marzeń i celów. Oby dobry Bóg Wam zawsze pomagał!

wiktorowo. 89

Moja piękna i mądra Teściowa Janina

Moja Teściowa to kobieta, która oprócz rodzonej mojej mamy zrobiła na mnie największe wrażenie. Janina Żółtowska, ur. 1914 roku, z domu Felner, żona Kazimierza Żółtowskiego, matka mojego męża Kazimierza juniora. Była, bo już nie żyje (zmarła w 1993 roku) niezwykle mądrą i piękną kobietą. Gdy ją poznałam, była już osobą starszą. Mojego męża urodziła mając […]

wiktorowo. 89

Spotkanie w drodze

Po długim milczeniu postanowiłam napisać do kwartalnika. Skłoniło mnie do tego nieoczekiwane, bardzo miłe spotkanie z naszymi kuzynami „w drodze”. W czwartkowe popołudnie 11 maja otrzymałam telefon od kuzynki ze smutną wiadomością o pogrzebie mojej siostry w Braniewie. Postanowiłam pojechać, choć to daleka droga. Sulechów – miejscowość, w której mieszkam – leży na zachodzie Polski, […]

wiktorowo. 89

Pejzaż z liściem

Krople deszczu ciężkie od miodu Strącają liście trochę przyżółkłe, zmęczone… Mozolnie tkany dywan w odcieniach brązu Rozściela się szelestnie pomiędzy drzewami… Jeszcze trochę zieleni nieśmiałej… Lekko sennej… przykurzonej, cichej… to – jesień… Marek Żółtowski Poznań 1998