18-22 CZERWCA 2014 r.
XXIII ZJAZD ZWIĄZKU RODU ŻÓŁTOWSKICH
SZAFLARY

Do Szaflar, miejsca położonego u stóp Tatr przyjechało sporo osób, zważywszy, że niektórzy mieli daleko. W czwartkowe święto Bożego Ciała mieliśmy okazję podziwiać, pięknie, kolorowo, ubrane w góralskie stroje osoby idące w procesji. Dzieci także ubrane były w regionalne, odświętne stroje. Haftowane koszule, kwieciste spódniczki, wyszywane koralami i cekinami gorsety, spodnie z parzenicami. W pewnym momencie zobaczyliśmy znajome dwie twarze, ubrane także w góralskie stroje. Te piękne góralki, to Mirella z córką Martą. Jak udało im się zdobyć stroje? Niespodzianka fantastyczna.
Po południu zebranie członków Związku. Zbliża się dwudziestopięciolecie powstania naszego Związku, dlatego zaczynamy zastanawiać się, jak długo będziemy trwać. Dyskutowaliśmy nad sposobami zachęcenia młodzieży do współpracy na rzecz Związku. Wiemy jedno, będziemy nadal pracować tak, abyśmy trwali następne dziesięciolecia.
Na spotkanie zaproszony był pan Jarosław, historyk-pasjonat, który w zajmujący sposób opowiadał o historii Szaflar i okolic.
O poranku w piątek udajemy się na mszę św. w intencji Rodu Żółtowskich, polecając Bogu nasze rodzinne prośby o łaski i opiekę.
Na Zjazd udało się przyjechać Wiesławowi z Chicago i już wiemy, że przygotował dla nas niespodziankę. Jedziemy autokarem zamówionym przez Wiesława do Limanowej, gdzie mieści się Jego firma „Gold Drop”. Oprowadza nas opowiadając o działalności firmy i zawodowych sukcesach.
Z Limanowej udajemy się do Pasierbca, Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Jest tam Droga Krzyżowa, którą stworzył miejscowy proboszcz, pozyskując hojność sponsorów – jednym z nich jest Wiesław. Zaproszono nas do Domu Pielgrzyma, mogliśmy odpocząć i posilić się.
To nie koniec niespodzianek Wiesława. Przy kolacji, przygrywała nam do tańca góralska kapela.

kapela góralska

Kolacja przygotowana z pysznych mięs, także sponsorowana przez Wiesława. Byliśmy bardzo miło zaskoczeni, przy tańcach góralskich i wspaniałym jedzeniu zabawa była „pyszna”.
Następnego dnia rano wyjeżdżamy do Krakowa. Po dotarciu na miejsce musieliśmy dopełnić formalności na wejście do komnat królewskich.
Myślę, że każdy z nas choć raz był w Krakowie i zwiedzał komnaty królewskie. O cudach tam oglądanych, można pisać nieskończenie, Bogusia, w kwartalniku nr 74,75 opisała je bardzo szczegółowo.


W powrotnej drodze do ośrodka, Mariusz urządził nam quiz. I tak rozbawieni, ale i zmęczeni, całodzienną wyprawą, pełną wrażeń, jesteśmy na miejscu. Mamy jednak siłę, by spotkać się przy ognisku. Jest miło, bo możemy spokojnie porozmawiać, a jeśli ktoś lubi piosenki harcerskie, to nie ma problemu. To był cudowny dzień.
W niedzielę, niestety rozjeżdżamy się do domów, przy pożegnaniach umawiamy się na następny zjazd.

One thought on “18-22 CZERWCA 2014 r.
XXIII ZJAZD ZWIĄZKU RODU ŻÓŁTOWSKICH
SZAFLARY

  1. Andrzej Kazimierz z Popłacina pisze:

    Szanowny Autorze! Przez moment – czytając ten tekst -myślałem, że dotyczy Zjazdu Członków Rodu sprzed wieku. Szybko jednak okazało się, że to nasze czasy i jak najbardziej aktualne przeżycia. Proszę Cię więc uprzejmie o zmianę daty w tytule na „2014 rok”. Poza tym bardzo ciekawa relacja, prawie jak reportaż.G R A – T U L U J Ę !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *